Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kwiaty na mogile

<< < (8/20) > >>

Marduk Draven:
Podążanie tropem wymagało od mężczyzny niejakiego slalomu pomiędzy nagrobkami. Zaprowadziło go do jednego z wielu drzew. Te było jednak samotne. ÂŚlady od niego odchodziły ku dużej krypcie.

Aeger Tymon:
Przystanął, widząc wejście do dużej krypty. Sprawdził jeszcze raz ślady, po których podążał, ale uznał, że nie może się mylić - były zbyt świeże, tak wyraźnie, że nawet taki laik jak on potrafił rozpoznać, że zostawił je ktoś wcale niedawno i podążał w tamtą konkretną stronę. Problemem było to, że Aeger wcale nie chciał wchodzić do środka, nie chciał zagłębiać się w ciemności, szukając podejrzaną postać, która na pewno miała coś na sumieniu. Pluł sobie w brodę, że nie poszedł inną drogą, że nie skręcił w inną ulicę, czy że nawet w ogóle zaszedł do tej karczmy wieczorem, nie idąc od razu do domu, jak każdy porządny obywatel.
Ruszył więc przed siebie, w stronę wejścia, rozglądając się za jakimś potencjalnym źródłem światła, które mogłoby mu pomóc w orientacji w terenie. Miecz trzymał przed sobą, pewnie, mocno, trzymając mięśnie na wodzy.

Marduk Draven:
Niestety, cmentarz, jak to cmentarz - nie posiadał mobilnych źródeł światła. Jedynie latarnie dawały jako taką jasność. Sama krypta rysowała się na kształt koła. Miała szklaną kopułę, która za dnia pewnie wpuszczała do środka światło. Teraz jednak była kolokwialnie o kant dupy. Brama była solidna, mosiężna. Miała nawet płaskorzeźbę, która ukazywała cykl życia od narodzin, aż po śmierć. Nad portal widniał napis głoszacy:
"Z prochu powstałeś - w proch się obrócisz
I do ziemi wrócisz."
Strzelił piorun. Deszcz rozpadał się na dobre, w ostatnim, przed hemisowym zrywie atunusu.

Aeger Tymon:
Aeger przeczytał napis na reliefie i przyjrzał się przedstawionej scenie. Gdyby miał nieco więcej czasu, byłby dzień, a on wiedział, że ma swobodną drogę wyjścia z cmentarza, to nawet by może i przystanął i zachwycił się kunsztem tego, który to wszystko odlewał. W tej chwili jednak chciał tylko jakoś wyjść z tego impasu, pchnął więc bramę próbując zobaczyć, czy jest zakluczona.

Marduk Draven:
Brama była ciężka, ale nie zamknięta. Widocznie do jej otwarcia trzeba było więcej siły.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej