Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Biały Krzyż
Funeris Venatio:
- Wymyśl coś.
Kazmir MacBrewmann:
- A może tam po prostu wejdziemy, jak będzie ktoś z krzyżem to się go zgarnie? Ewentualnie możesz mi namalować to gówno, może ktoś mnie zaczepi i wskaże siedzibe.
Funeris Venatio:
- To drugie - odpowiedział. Bez zastanowienia sięgnął po trochę farby, która przy jukach konia obok nich i namalował Kazmirowi biały krzyż na prawej piersi. Skąd tam farba? Każdy szanujący się bandyta ma nieco farby przy sobie!
Kazmir MacBrewmann:
- Ej ej ej, skąd masz farbę? Coś tu mu śmierdziało. - Sam jesteś z Białego Krzyża! Sięgnął po topór, był zdezorientowany. Bandyci malują krzyże, wszyscy których widział je mieli. Gość nie chował Pisionta z sentymentu tylko zacierał ślady. A teraz chce go wrobić. Chyba.
Funeris Venatio:
Grimain klepnął się w czoło, ale tak delikatnie, żeby go nie zabolało. Pokazał konia, z którego juków wyjął farbę, a potem pokazał na swojego konia, stojącego nieco dalej. Miał nadzieję, że ten zauważy zależność.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej