Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Biały Krzyż

<< < (11/26) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Pomoge, nikt nie powinien tak skończyć. Powiedział jadąc za Grimainem. - Ja nie wiem, co ci ludzie mają z tym obcinaniem uszu niziołkom i elfom. Fetysz jakiś? A aalbo golenie bród krasnoludom...

Funeris Venatio:
- Serio, golą wam brody? - udał zaskoczonego. Gdy wyjechali z powrotem na trakt, zrobili co mieli i ruszyli w stronę stolicy. Niebo już faktycznie przejaśniało, chociaż nadal wiał wcale zimny wiatr. Już niedługo pewnie spadnie pierwszy śnieg, dzieciaki się ucieszą, dorośli będą kląć na czym świat stoi, że wszystko mokre, zimne i zasypane.
Po drodze rozmawiali o jakichś mniej lub bardziej ważnych sprawach, coś tam się o sobie dowiedzieli i uznali, że podzielą się odzyskanymi dobrami, które Ci z Białego Krzyża, jak ich zaczęli nazywać, zrabowali od rodziny Antoine.
- Chcesz odstawić najpierw wóz do domu? Mogę na Ciebie zaczekać w "Talarku" na Nowym Mieście.

Kazmir MacBrewmann:
- Nie, mój "pałac" na podgrodziu jest z innej strony miasta. No chyba że będzie nam wadził? Spytał.

Funeris Venatio:
- Raczej nie. Będzie na co wrzucić moje dobra.
Ruszyli przed siebie, znaleźli się przed "Talarkiem". Grimain zsiadł z konia, przywiązał go do konowiązu i przywołał do siebie krasnoluda. Jak już wcześniej rozmawiali, w stolicy królestwa trafił na kogoś, kto może mieć informacje albo bezpośredni związek z tymi wszystkimi sprawami. Ktoś się tutaj spotykał, w tej karczmie, więcej niż raz, więc może to być dobry sposób na zaczęcie małego śledztwa, które powinno się zakończyć sukcesem, jeżeli nic nie spieprzą. Nie była to w końcu super tajna organizacja wampirów, tylko zwyczajne bandziory pragnące udupić konkurencyjnych handlarzy.
- Jak to wreszcie robimy? Rysujemy Ci biały krzyż i udajesz kogoś powiązanego? Nie byłbyś pierwszym krasnoludem na ich usługach, więc to nie problem. Może udasz pijanego, albo rannego? Możesz powiedzieć, jak ktoś Cię jednak zagada, że Cię napadłem i jestem na tropie. Może to nas gdzieś doprowadzi? Wydaje mi się, że oni również korzystają z usług najemników, więc nie muszą znać każdego jednego członka, zwłaszcza, jak działał jakiś czas w terenie. Masz jakiś pomysł?

Kazmir MacBrewmann:
Z pomysłami na śledztwa było z Kazmirem ciężko. Umiał co prawda wydobywać informacje, ale przy użyciu odpowiednich, często ostrych, narzędzi. - Mogie udawać pijanego, tylko co mom godoć?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej