Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Niepluszowy miś
Melkior Tacticus:
Pocisk trafił w karczycho bestii, utknął tak że nie zabił od razu. Ranna bestia ryknęła, zaszarżowała w stronę Kermosa i... poślizgnęła na zamarźniętej glebie. Uderzając o duży świerk.
Kermos z Baźin:
Plan się udał. Bestia zatańczyła, a jej poślizg skończył się na drzewie. Zupełnie jak brawurowi jeźdźcy bez hemisowych podków. Teraz wystarczyło podejść bliżej. Dość blisko i wycelować. Kermos zaczekał aż behemot wstanie. Kiedy to się stało strzelił po raz kolejny, tym razem celując prosto w oko. Oby ta strzała zakończyła żywot potwora.
//13-1=12
żelaznych strzał pozostało
Melkior Tacticus:
Zakończyła.
Kermos z Baźin:
Uf, udało się. I to bez ran. Można by rzec, że pierwszy sukces w tej wyprawie. Ale jeszcze daleko mu do celu. Bowiem behemot coś upolował. Podszedł do jego obiadu i starał się zidentyfikować kupę mięsa obgryzioną przez potwora.
Melkior Tacticus:
Był to niedźwiedź.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej