Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Niepluszowy miś

<< < (3/7) > >>

Kermos z Baźin:
Siedząc w krzakach nasłuchiwał. I coś mu nie pasowało w tym mlaskaniu. Jakby to było coś znacznie większego niż niedźwiedź. Albo inna maszkara. Trudno, trzeba sprawdzić. Strzała na cięciwę i powoli szedł w stronę odgłosu.

Melkior Tacticus:
Zobaczyłeś, 50m od ciebie siedział wielki behemot. Wpieprzał właśnie kawał niedźwiedzicy. A było to przy małej norze. Może nawet leżu miśka.

Kermos z Baźin:
Już wolałby użerać się z niedźwiedziem niż polować na behemota. Cóż, inny myśliwy go ubiegł. W takim razie musiał ponownie wskoczyć na szczyt tejże piramidy. Z tego co pamiętał, to to bydle jest cholernie twarde. Trzeba dobrze rozplanować walkę. Ciężko będzie go podejść i ustrzelić. Prędzej on sam podejdzie a wtedy...
-Anoshu!
Rzekł po uprzednim odłożeniu łuku i wycelowaniu rąk przed siebie. Niewielki obszar przed nim pokrył się lodem. Może to wystarczy, by zatrzymać szarżę przeciwnika. Szybko dobył łuku i wyczekiwał na ruch wroga.

Melkior Tacticus:
Behemot tylko stanął na tylnych łapach, słysząc szmer który był od niego dość daleko. Podmuch lodu zamroził tylko 6 metrów ziemi przed tobą. Za 10 minut to sie roztopi. A behemot? ÂŻarł dalej.

Kermos z Baźin:
Niech sobie żre. W końcu to jego ostatni posiłek. Kermos posłał strzałę w jego kierunku, celując prosto w łeb. Albo trafi, albo zwróci na siebie uwagę i sprowokuje dziada do szarży. Gdy tylko zwolnił cięciwę ugiął nogi i przyszykował się do uskoku przed szarżą behemota, który prawdopodobnie zaliczy szybki kurs tańca na lodzie.

14-1=13
żelaznych strzał pozostało

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej