Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Morze, pieniądze, perły i flaki

<< < (5/22) > >>

Pelikaner ibn Atakur:
Nie będę cię zmuszał do mówienia, mi morze kojarzy się z zdradą, może ta historia nadawała by się to repertuaru szant.

Ashog "Stalowa furia":
- Może. Zdradą? Możesz opowiedzieć coś więcej?

Pelikaner ibn Atakur:
Jeszcze przed wejściem przez teleport, byłem całkowicie zakochany w pewnej pięknej maurence, po wielu pięknych chwilach spędzonych razem poprosiła mnie o perłę z morza a ja obiecałem jej ją,więc pożyczyłem łódź od kolegi rybaka i wypłynąłem, na tyle zaślepiony miłością że nie zwróciłem uwagi na wiatr i ciemne chmury, wypłynąłem daleko i wtedy zaczął się sztorm, a ja w małej łódce byłem sam na morzu, jedyne co wiedziałem to gdzie znajdował się ląd, pomimo fal i wiatrów udało mi się dopłynąć do brzegu. Razem z moją ex-miłością wynajmowaliśmy pokój w tawernie, gdyż w cyrku nie mogłem liczyć na chociaż minutę prywatności. Kiedy otworzyłem drzwi już chędożyła się z jakimś białasem. I od tamtej pory morze kojarzy mi z pięknem i zdradą.

Ashog "Stalowa furia":
- Miałeś pecha. Współczuję. Zabiłeś chociaż jedno z nich? Spytał, on zabił by oboje. - Chodź pod pokład, robi się zimno, no i pora spać.

Pelikaner ibn Atakur:
Razem z rodziną, porwaliśmy tego kolesia następnie w lesie scieliśmy, ogoliliśmy i naostrzyliśmy drzewo i nabiliśmy białasa na nie rzycią ale tak żeby opadał sam. Pomysł mój. A dziewczynę zostawiliśmy.- Po skończeniu opowieści powolnym krokiem szedł w stronę ich kajut czując lekką bryzę morza na twarzy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej