Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rodzina Obowiązek Honor
Melkior Tacticus:
Zamieszanie sprawiło że elf zaoszczędził sporo grosza. Poznał Yarpena od razu. - Przybył pułkownik Yarpen. Oznajmił rekrutowi. - Myślałem że nie żyje bo pojechał na Północ walczyć z wampirami. Jego powrót zaoszczędzi nam czas. Znajdź kaprala MacBrewmanna i zbierzcie mi pluton. Za godzine na dziedzińcu. Yarpen! Wydał rozkaz i zawołał starego.
Dee'mon:
-Taaa jest, komandorze.
Dee'mon przypomniał sobie kaprala który wskazał mu wcześniej drogę. Niestety nie spytał do o imię ale warto było od tego zacząć. Udał się więc na miejsce poprzedniego spotkania.
-Witaj ponownie. Przysyła mnie komandor Tacticus. Kapral MacBrewmann jak mniemam?
Kazmir MacBrewmann:
- No. To ja. Czego mu trzeba? Spytał siedząc na jakimś pieńku i czyszcząc szmatką namoczoną w wódce kuszę. Domyślał się że Komandor ma zapewne misję. A Kazmir chętnie rozprostuje gnaty po ostatniej przygodzie.
Dee'mon:
Ożywienie które zapanowało po przyjeździe pułkownika udzieliło się również maurenowi.
- Mamy zebrać pluton, za godzinę mamy być gotowi do wymarszu, wrócił pułkownik Yarpen. Chyba coś się szykuję.
Yarpen aep Thor:
- Melkior! Krasnolud podszedł i uściskał elfa, tak jak wita się starego druha po latach. Albo jak ojciec wita syna wracającego z wojny.
- Dobrze cię widzieć znowu, w zdrowiu i jak widzę w chwale... Wracam z Revar, pieprznąłem te samobójczą misję po tym jak trzech moich ludzi rozszarpał jeden dziki... Mam w dupie Północ.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej