Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rodzina Obowiązek Honor
Melkior Tacticus:
- Zdarza, dopiero zacząłem pracę w tym fachu. Niedaleko powina być karczma.
Dee'mon:
- ÂŚwietnie mam już trochę dość tej słoty, oj na starość reumatyzm da się we znaki. Przeciągną się -Cóż przynajmniej póki co trakt jest pusty. Chyba każde licho wlazło w swoją norę.
Melkior Tacticus:
- To główny trakt, bandyci tutaj to rzadkość. Musieliby być zdesperowani by napadać tutaj. Minął ich czteroosobowy konny patrol miejscowej milicji. Pod wieczór dojechali pod zajazd "U Ignacego". Stoi na styku gmin Leamis i Atusel. Wybudowany krótko po tym jak w Atusel powstała arena gladiatorów. Jest jedynym miejscem w tamtych okolicach gdzie można porządnie zjeść i odpocząć. Duży ruch, liczebność gości oraz znakomita jakość obsługi i potraw sprawia że jest to jedna z najbardziej dochodowych tawern w okolicy. Elf zaparkował na niemal pełnym placu przed tawerną. Oddał pojazd pod opiekę stajennego. Sam zaś ruszył do środka.
Dee'mon:
W rozmowę toczoną przez dłuższy czas wdarło się naglę rżenie koni, momentalnie dało się wyczuć również zapach gnojówki. Sporo klientów, muszą nieźle karmić. Kiedy elf wydawał polecenia dla stajennego mauren zdążył się rozejrzeć. Warto by spytać czy w nocy ktoś pilnuję wozów. Nim jednak zdążył podzielić myślą z towarzyszem ten zginą za drzwiami karczmy, więc nie pozostało mu nic innego jak również ruszyć do środka.
Melkior Tacticus:
Wnętrze było gwarne, przestronne i dobrze oświetlone. W powietrzu unosił się zapach pieczystego, wielki tłusty prosiak skwierczał na rożnie nad sporym kominkiem. Gości było z 20 na oko. W całym tym zamieszaniu odnalazłeś komandora. Stał przy kontuarze rozmawiając z karczmarzem, przypominającym tłustego kretoszczura. Elf wyglądał na zadowolonego. Wstał od lady i podszedł do Dee'mona.
- Załatwiłem nam alkierz i pokoje.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej