Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Test zaufania [Marduk Draven#1]

<< < (6/27) > >>

Melkior Tacticus:
- ÂŁojojoj... ÂŁojojoj. Odparł kręcąc głową na ludzką niegodziwość. Ludzie niestety lubią się mordować. A Bimberix był... no nie ważne kim. Lub czym. Bo sam przypominał drzewo. Jego ubiór był jak kora, ale jednocześnie przypominał upaćkaną szatę. Twarz niby starca, głos też. Paladyni czuli magię, powietrze aż od niej kipiało i wnikało tam gdzie nie powinno.
- Zapewne jesteście głodni?

Nawaar:
Silvertank spojrzał na Dravena, czy wyczuł on nagle magię, którą wytworzył druid albo jakieś inne stworzenie. Intuicja była dość dobra w takich wypadkach, ale nie wiedział czy podejrzewać Bimberixa, o coś? W końcu obronił ich od walki z entem, tylko trzeba sobie zadać pytanie, czy można mu w jakikolwiek sposób zaufać? Ciężko powiedzieć jaki posiłek może tutaj zaoferować w Atunus. - Raczej nie do końca jestem głody, tylko potrzeba załatwienia się była zbyt ogromna, by jechać dalej, a ty Marduk? Spojrzał jeszcze raz na przełożonego, który podejmie dalszą decyzję.

Marduk Draven:
- Jedziemy. Wybacz, Bimberixie.

Melkior Tacticus:
- ÂŁoj... trudno. Szczęśliwej drogi i nie sikajcie gdzie popadnie!

Nawaar:
Skoro decyzja padła, nie należało jej odwoływać. - Dobra to jedziemy dalej. Jednak nim ruszył do wozu, przyjął uwagę dotyczącą sikania w lesie. - Następnym razem będę pytał czy wolno! Bywaj Henryku i Bimberixie do następnego! Pomachał im wsiadając do wozu, którym miał ich zabrać wprost do Gundawy. - Dość osobliwy ten druid, ale władał mocną magią. Na takich trzeba uważać, gdyż mogą zaskoczyć w każdej chwili. Podzielił się swoimi uwagami dotyczącymi człowieka i lekko jeszcze obolały, lecz wypróżniony mógł jechać dalej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej