Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test zaufania [Marduk Draven#1]
Melkior Tacticus:
- Przeprosiny przyjęte, nazywam się Bimberix. Odpowiedział druid. - A enta dla ułatwienia nazwałem Henryk. Dodał, ent zaszeleścił i zatrzeszczał po entowemu. - Henryk pyta czemu zbłądziliście w boczną ścieżkę? Interesuje was chram? Ja tam mieszkam, przynajmniej na pierwszym poziomie. I kim wy jesteście na Tryskające Mlekiem Wielkie Piersi Ventepi?
Nawaar:
Krasnolud otarł ręką pot z czoła, a może był to deszcz na wieść, że ent nie zaatakuje. Koszmar minął i już mógł paladyn na spokojnie podejść do rozmowy. Dobrze, że Henryka można było "ugłaskać". - Dziękuję Henryku. Jedziemy do Gundawy, a stanęliśmy dlatego jak mówiłem wcześniej, że za potrzebą, ale w międzyczasie jak zobaczyłem chram to, zaproponowałem odwiedziny, bo bandyci lubią się czaić w takich miejscach na podróżnych, a jako członkowie Bractwa ÂŚwitu mamy za zadanie tępić takie rzeczy, ale skoro jest tu taki obrońca to, nie ma się o co bać. Spojrzał jeszcze raz na enta, który na spokojnie wyglądał majestatycznie niczym najtrwalszy dąb. Przedstawienie ogóle padło, także pozostało jeno przejść do imion i chyba będzie można jechać dalej? - Bimberixie nazywam się Kiellon Silvertank, Marszałek Bractwa ÂŚwitu oraz Kanclerz Koronny naszego króla Dragosaniego I Antaresa. Tytułami szlacheckimi się nie przedstawiał, bo jeśli owy druid jest wędrowcem to pewnie musiał odwiedzić pewne miejsce w jego gminie, gdzie większość wyznawców Ventepi zachodzi czyli do Jej Sanktuarium, w którym sam brodacz jeszcze nie był!
Melkior Tacticus:
- Jakiego króla? A co z Insektorem, czy jak mu tam było? I co to Bractwo ÂŚwitu?
Marduk Draven:
- Marduk Draven. Marszałek Koronny i kanclerz Bractwa ÂŚwitu.- przedstawił się,- Nie ważne. Po prostu przejeżdżamy tylko przez las.
Nawaar:
Krasnolud nie był zdziwiony na brak wiedzy u druida. Tacy to lubią się zaszyć na lata w swoich lasach, gajach i zagajnikach, także postanowił wszystko należycie wytłumaczyć. - Widzisz przyjacielu zbyt długo do Ciebie wieści nie docierały, ale pozwól, że wytłumaczę Isentor nie żyję już kupę czasu. Został zdradziecko zamordowany, a jego rolę przejął wtedy Kanclerz koronny Dragosani takie są losy kręgu życia. Brodacz poczekał chwilę, aż wszystkie informacje dotrą do druida, by móc opisać swoją organizację. - Czym jest Bractwo ÂŚwitu? Ogólnie mówiąc jesteśmy rycerzami Boga ÂŚwiatła, Zartata, który jest naszym patronem jak waszym jest Ventepi. Wypełniały jego wolę służąc niewinnym, bezbronnym. Opowiedział najważniejsze rzeczy w skrócie bez wielkich wygłaszanych ideologii, bo po co człeka męczyć?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej