Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test zaufania [Marduk Draven#1]
Nawaar:
Krasnolud również wybiegł i to dość energicznie, bo nagle zaczęto bić na alarm. Ludzie szykowali się zapewne do poszukiwania ewentualnego zabójcy. Brodacz zobaczył jak Sazarow leży z bełtem w szyi, a drugi w płucu. - Myślisz, że jest w stanie przeżyć po czymś takim? ÂŚmierć na miejscu. Rozejrzał się po placu, który na poważnie ożył po tej sytuacji. - Sprowadzić medyka! Do chuja! Warknął, by był słyszalny w tym jazgocie, by potem rzecz. - Ten co ktokolwiek widział niech się wstawi w baraku trzeba spisać raport. Krasnolud pogładził się po brodzie, bo nie wiedział co dalej począć. - Nikt go wcześniej nie zabił, tylko nagle teraz?! Tak można powiedzieć z dupy? Ktoś musiał nieźle sypnąć i to ostro. Oczywiście nie mógł wskazać kto dokładnie, bo nie wiedział jednak śledztwo trzeba będzie przeprowadzić.
Melkior Tacticus:
Sazarow ma przebite prawe płuco, drugi bełt utkiwił w szyi. No, nie przeżyje bez witality. Chyba. Bo bełt w szyi to śmierć. Chyba.
Marduk Draven:
- ÂŻyje. Ledwo.- odpowiedział Kiellonowi.- Przeczesać cały teren!- rozkazał.- Dawać tu medyka!- dodał. Sam usztywnił bełty i mocnym alkoholem odkaził miejsce w okół nich.
Melkior Tacticus:
Jeden z najemników przybiegł z torbą i miksturami.
- Do trupa mnie wołacie?
Marduk Draven:
- Swoje rób, a nie zrzędzisz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej