Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
ÂŚwit sprawiedliwych
Torstein Lothbrok:
- Dobra, psie syny.- powiedział.- Który wie coś o korupcji w straży? O zachodzących z jej ramienia szantażach i porwaniach popełnianych nawet na członkach waszych szeregów? Wasz major pochwalił się, że idzie to od samego szefa. ÂŻe niektóre rzeczy macie ignorować, nieprzekupnych zastraszać a najbardziej upierdliwych zabijać. No?
Goris:
- J-j-ja wiem...
Odpowiedział ten przestraszony i spokojniejszy, zaś ten narwany szybko mu przerwał.
- Co wiesz? Pamiętaj, że mamy twoją córkę kapusiu jebany!
Torstein Lothbrok:
Torstein zbliżył się do tego grożącemu córce drugiego. Walnął go w brzuch.
- Gdzie ona jest? Mów!- warknął.- A ty mów, zajmę się twoją córą, albo kogoś po nią wyślę.
Goris:
- Ugh! Tylko piśnij to wiesz co jej zrobimy!
- To porucznik Attis! Ona pociąga za sznurki!
- No i chuj. Teraz już nigdy nie zobaczysz tej małej szmaty.
Torstein Lothbrok:
- GDZIE ona JEST?- warknął do strażnika, grożąc mu pięścią.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej