Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

ÂŚwit sprawiedliwych

(1/36) > >>

Torstein Lothbrok:
Nazwa wyprawy: ÂŚwit sprawiedliwych
Prowadzący wyprawę: Goris
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Walka bronią 75%
Uczestnicy wyprawy: Torstein Lothbrok

Po osiodłaniu i wejściu na ogiera wiking wyjechał ze stajni stępem. Spokojenie i ostrożnie by nikogo nie potrącić po drodze podjechał do bramy Bastardo przez którą przejechał. Dopiero gdy się oddalił od zamku trochę pacnął konia piętą, dając mu znak do przejścia w kłus. Gdy zaś znalazł się na leśnym trakcie to z kłusu przeszedł w galop a z niego w cwał, zmierzając w stronę Efehidonu.

Goris:
Mknąłeś więc przez zasypane śniegiem rozdroża w stronę stolicy.

Torstein Lothbrok:
Mknął tak. Miał jednak w głowie cały czas słowa Józka ze stajni, który polecił konia nie przemęczać. Dlatego także co jakiś czas zwalniał z cwału czy galopu do kłusa, dając Mahometowi czas na odsapnięcie. Sam jako tako okrył się trochę mocniej płaszczem zważywszy na to, że panowało teraz Hemis. W myślach powtarzał znane mu szczegóły dotyczące misji. Jednoręki Dread we wschodniej części podgrodzia. No i uszkodzona figurka krasnala w ogródku. To musiało starczyć. I kto wie? Może będzie starczyło?

Goris:
Płaszcz ochronił cię przed przewianiem i po paru godzinach ujrzałeś zorze Efehidionu w oddali.

Torstein Lothbrok:
Torstein ucieszył się. Podróż po raz kolejny mijała mu szybko, no i koń żył, a przy tym nie wypluwał płuc. Wiking trochę przyśpieszył, chcąc dotrzeć do Efehidonu, gdzie z pewnością byłoby cieplej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej