Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

ÂŚwit sprawiedliwych

<< < (33/36) > >>

Goris:
I poleciała mu krew z dwóch rozcięć, które zrobiłeś. W zamian za to splunął ci na buty.

Torstein Lothbrok:
- Długo tam jeszcze?- zawołał do Dreada. Nie spuszczał oczu z dwójki strażników.

Goris:
Dread jak na zawołanie powrócił z całym sprzętem. Sam wziął kawałek liny i związał tego, który nie stawiał oporu.

Torstein Lothbrok:
- Miej gnoja na muszce.- polecił Dreadowi. Sam wziął od niego kawałek liny i odłożył miecz w bezpiecznej odległości od jeńców. Podszedł do tego mniej potulnego i przeszedł za niego.  Solidnie skrępował mu dłonie w nadgarstkach. Pociągnął raz tak, że strażnik syknął z bólu. To samo zrobił z jego nogami. Do ust wpakował mu szmatę. To samo też uczynił temu mniej potulnemu. Wrócił do swojego miecza. Pukał płazem swoją otwartą dłoń, jak zdenerwowany nauczyciel linijką. ÂŁypał przy tym wściekłym, żelaznym, zimnym spojrzeniem na nich.- To który chce współpracować?- spytał.- Może ty pytaj? Ja będę robił za pomoc przy przypominaniu sobie szczegółów?- zaproponował Dreadowi.

Goris:
- Pupkę też mam ci podetrzeć?
Spytał retorycznie Dread, natomiast żaden z pojmanych nie powiedział ani słowa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej