Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
ÂŚwit sprawiedliwych
Torstein Lothbrok:
- To ja tu zadaję pytania.- odrzekł.- Odpowiadaj.- wskazał mu worek z solą.
Goris:
-My jesteśmy strażą, nie porywaczami i szantażystami! Jedynym bandytą w pomieszczeniu jesteś ty!
Torstein Lothbrok:
- Ale doniesienia z mojego źródła, ba nawet spoza stolicy są. Odpowiadaj.- odrzekł.- Kończy się moja cierpliwość.
Goris:
- Jak i twoje życie! Nawet nie wiesz w co się wmieszałeś!
Torstein Lothbrok:
No i znowu mu wpakował poduchę w pysk. Sól w ranę, pięść po twarzy. Gdyby wiking był teraz żywiołem, to na pewno żywym, wściekłym ogniem. Najpewniej spłonęłaby chatka, Suhodol i trochę terenów wokół. Dlatego też sąsiedztwo miało szczęście, że Torstein był tylko sobą. Bardzo wkurzonym sobą. Sprzedał mu jeszcze cios w brzuch.
- Odpowiadaj, gnido, bo pójdę po żelazko.- rzucił.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej