Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bitwa o K'efir część III - krwawa jatka
Gascaden:
Gascaden popatrzył z pogardą na błagającego o litość zbira. Prostym i szybkim uderzeniem topora zabił go natychmiast uwalniając go od cierpienia. Popatrzył na swoich ludzi.
- Jedyne co mogłem dla niego zrobić to go zabić i skrócić jego cierpienie. Jednocześnie przyśpieszyłem jego spotkanie z Zartatem,
tak było trzeba.
Zrobił krótki wywód swojemu hufcowi. Popatrzył na martwych rekrutów.
- Zabierzcie ich, nie zasłużyli by zostawiać ich tutaj w dżungli. Pogrzebiemy ich należycie z czcią w obozie.
Wydał polecenie do powrotu.
Kazmir MacBrewmann:
- Uważaj mości Henryku, nie rozmawiasz z chłopem! Odburknął rycerzowi na jego pseudo groźby. Wiedział już wszystko o tych Upośledzonych Rycerzach Zartata. Wolał już Bractwo.
TheMo:
Themo zaśmiał się pod nosem, gdy jednemu z rycerzyków puściły nerwy. Zapowiadała się kolejna nudna podróż, a tu Bękart znalazł sobie rozrywkę.
-Gdzież twe rycerskie cnoty mości Heńku herbu Pomidor?
Pośmieszkował jeszcze i pstryknął w zdenerwowanego paladyna dopalonym petem.
Nawaar:
Paladyn teraz mógł wykazać się empatią, by wesprzeć rycerza na duchu. - Wiesz jak to mawiają, że na wszystko potrzeba czasu. Valfden oddzielone przez mgłę miały chwile spokoju, ale i tu wesoło nie było. Wy jednak mieliście cały czas demony u bram i przetrwaliście! To jest ważniejsze, by przetrwać w chwili zwątpienia. Domy się odbuduje, pola zasieje jeśli, tylko przetrwają ludzie wam się udało to i wkrótce dostatek zawita do waszego królestwa. Kwestia czasu Dypoldzie. Wiara czyni cuda. Kiellon, jakby był człowiekiem poklepałby rycerza po ramieniu, a tak z racji wzrostu nie zrobił tego. Jednak słysząc wybuch złości u pozostałych z tyłu rycerzy, odwrócił się mimowolnie, aby powrócić do kierunku, w którym jechali. Miał również pytanie do Marduka. - A, co się dzieje z Gascadenem? Myślałem, że będzie z nami. Brodacz chciał w ten sposób zmienić delikatnie temat.
Longinus Podbipięta:
- Tak jest.- odrzekł jeden z rycerzy. Razem z innym kompanem zabrali ciała poległych i wrócili do obozu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej