Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bitwa o K'efir część III - krwawa jatka
TheMo:
Themo stał gdzieś na uboczu całej grupki i przysłuchiwał się planom narady. Uważnie wyłapywał wszystkie szczegóły szturmu i trzymał się wtenczas za brodę. Zwykle tak robi gdy nad czymś myśli, pomimo iż nie uczestniczył w tej burzy mózgów. Jednak kiedyś musiał do niej dołączyć, zwłaszcza, że został wywołany.
- Pan Melkiora uważam za zbyt ryzykowny. Szansę powodzenia są zbyt niskie, by marnować nasze siły. - zrobił kilka kroków wprzód by zbliżyć się do reszty - Wezmę piechotę, a Domenik zajmie się saperami, kiedy ja będę ich osłaniał. Jedna rzecz mi nie daje spokoju. Jak z cywilami?
Marduk Draven:
- Liczę na to, że pochowali się w domach i piwnicach.- odrzekł Themo. Pomyślał chwilę.- Jednakże istnieje duża szansa, że te szumowiny zrobią sobie z nich tarcze albo zaszantażują nas w inny sposób.- przyjrzał się mapie i wskazał coś palcem. Na mapie była to duża ilość domostw.- Od północnej bramy zaczynają się domki z dzielnicy mieszkalnej. Tam trzeba najbardziej uważać.
Nawaar:
- To może zrobić tak, że najpierw atakujemy tam, gdzie cywilów brak, żeby pierwsze szeregi bandytów zaatakowały i nim ruszą po cywili to druga grupa, odbija ich i daje wolną drogę ludności do wycofania się z miejsca starcia? Ogólnikowo to zabrzmiało, ale jakiś sens to jest zwłaszcza, że dla rycerzy dobro niewinnych jest najważniejsze prawda? Krasnolud nie patrzył się po zebranych, ale tylko głupi, by nie wiedział do kogo są skierowane, ale i tak ostateczna decyzja Marduka zadecyduje jak to będzie wyglądać oraz jak odbicie tego zaowocuje sławą bądź plamą na honorze głównodowodzącego.
Marduk Draven:
- Musimy poprzerabiać trochę te grupy...- mruknął Marduk.- Część armii pod dowództwem Gotfryda, Gascadena, Henryka, Gilberta uderzy o zachodu.- postanowił.- A z kolei ja, Kiellon, Dypoldzie, Melkior i jego ludzie wraz z kolejną częścią armii uderzymy od północy, osłaniając ucieczkę cywili do naszego obozu. Wtedy wrócimy do czynnej walki.
TheMo:
-A ja z Domenikiem dalej zajmujemy się murami? W takim razie trzeba się odpowiednio zsynchronizować, by najpierw zabezpieczyć cywili a dopiero potem ruszyć do głównego szturmu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej