Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bitwa o K'efir część III - krwawa jatka

<< < (44/82) > >>

Nawaar:
Kiellon na razie porzucił plan Marduka, na rzecz pomysłu Melkiora i do niego się ustosunkował.- No elfie dobry plan, ale- zawsze musi być jakieś, ale - oni są pewnie zgrani i wiedzą z kim trzymają nowe twarze są zawsze łatwo rozpoznawalne i zapewne spodziewają się jakiś kretów czy coś, a nawet jeśli uda się wam przedostać to raczej zorientują się jak, będziecie przyglądać się bramom, podporą i innym takim. Może to być podejrzane troszkę, nie uważasz? Brodacz starał się wyjaśnić kilka spraw, które mogły zostać pominięte, a być może dzięki temu nikt głupio nie zginie.

Melkior Tacticus:
-cDlatego też powiedziałem że jest obecnie niewykonywalny. Nadal jednak można by się tam przekraść i zdobyć ratusz oraz pojmać ich szefa. Już podobną akcje prowadziłem.

Marduk Draven:
- Teoretycznie jest takie rozwiązanie...- odrzekł nie odrywając wzroku od planów.- Kanały.- rzekł krótko.-Tylko, że miasto jest pod regularnym ostrzałem katapult. No i mogą was poznać czy coś.- kontynuował.- No i nie macie dużo czasu. Nie będę tu sterczał. Dajemy wam kilka godzin i wkraczamy armią.

Melkior Tacticus:
- Themo decyduj. Zwrócił się do przełożonego.

Zaidaan:
Hetman już chciał przyłożyć rękę do czoła, ale się powstrzymał i popatrzył na pozostałych.
- Jest środek oblężenia, niemalże koniec. Obrońcom kończą się zapasy o ile już się nie skończyły, są wygłodniali i nieufni. Na pewno chcecie to robić? Szanse wykrycia są raczej duże.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej