Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bitwa o K'efir część III - krwawa jatka
Longinus Podbipięta:
Także i pozostałych zaczęło nużyć picie. Oczy powoli się kleiły a powieki były ciężkie. Ziewanie było coraz częstsze.
Kazmir MacBrewmann:
Kazmir poszedł spać.
Zaidaan:
Emerick właściwie też zakończył to picie. Przypomniało mu się jak to się skończyło na ostatniej wyprawie. Nie chciał żeby to się i teraz powtórzyło. Pożegnał zacne towarzystwo i skierował się chwiejnym krokiem do swojego pokoju. Rzucił pancerz po prostu na ziemię i spadł pół przytomny na łóżko zasypiając niemal natychmiast
TheMo:
Themo milczał całą ucztę. Nie chciał się wcinać w dyskusje z jaśnie wielmożnymi paniskami. Nie domyślał się, że ludzie z wyższych sfer z tytułami nadanymi przez króla będą na równi z najemnikami z jego kompani. Spodziewał się nieco innych manier, jednak zachował te uwagi dla siebie. Zjadł swoje, wypił co miał wypić i udał się do swej komnaty. Tam rozebrał się do samych gaci i rzucił w pielesze, by wyspać się i móc rano wstać.
Narrator:
W pewnym momencie wszyscy poszli smacznie spać, nawet nie wiedząc kiedy. Noc minęła w miare spokojnie. Wstawał nowy dzień, na dole zaczęli się zbierać przyboczni, jak i zakonnicy, którzy wstali najwcześniej. Siedzieli razem przy stole jedząc już śniadanie w postaci jajecznicy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej