Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Z miłości do pieniędzy
Zaidaan:
Pismo było staranne, więc nie pisał tego byle plebs. Nawet sama kartka była wysokiej jakości.
--- Cytuj ---Podobno jesteś dobra w swoim fachu. Poszukujemy kogoś takiego jak Ty. Spotkajmy się dziś wieczorem przy rzece Amertodon.
Mamy coś dla Ciebie, co na pewno Cię zainteresuje.
D. A.
--- Koniec cytatu ---
Toruviel:
Pierwszym, co elfka oceniła, była elegancka kartka. Jakość była wysoka. To dużo świadczyło. Pismo też było staranne. Wiadomość pisał więc ktoś obyty, pewnie dysponujący pokaźnym majątkiem. Dopiero po chwili łotrzyca przyjrzała się samej treści. Zakodowała ją sobie w głowie, wzięła kuszę, lołczan, noże, sztylet, oraz miecz i wyszła. Zamknęła mieszkanie na klucz i udała się we wskazanym w liście kierunku.
Zaidaan:
I elfka ruszyła na zachód. Zmierzchało się. Na razie nikogo, ani nic nie widziała, pewnie było to też spowodowane zachodzącym słońcem. Most wydawał się idealnym punktem obserwacyjnym, z którego elfka mogłaby obserwować teren.
Toruviel:
I tak o to skierowała się dalej na most. Zarzuciła na głowę kaptur, zaś na dolne partie twarzy nasunęła arafatkę. Ostrożności nigdy za wiele.
Zaidaan:
Elfka na moście była sama. Dosłownie. Nikogo nie było, żadnej osoby, zwierzaka ani potwora. Z mostu widać było więcej. Elfka mogła ujrzeć gdzieś tam oświetlony kuter przybity do brzegu. Wtedy nagle ktoś się pojawił tuż obok Toruviel, jakiś mężczyzna.
Oparł się o murek mostu. Wbił wzrok gdzieś w dal, uśmiech z twarzy mu nie znikał.
- Witaj Toruviel.. - Zaczął.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej