Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W nieznane
Melkior Tacticus:
- ÂŹródła wody pitnej, jedzenia i jakiegoś bezpiecznego schronienia. Są tu jacyś ludzie? Elfy albo krasnoludy? Taa... nasz "Piąty" jest specyficzny. Oczywiście że możemy się dogadać.
Narrator:
Goblin spojrzał na całą grupę, jakby się nad czymś zastanawiając.
- Mogę zaprowadzić was do osady, z której pochodzę ja i moi kompani. - Jego kompani przytaknęli. - Mamy tam żywność, wodę i schronienie. Co do zapłaty za taką pomoc... cóż, co potraficie?
Melkior Tacticus:
- Jesteśmy najemnikami, takimi z wyższej półki. Potrafimy spuścić wpierdol zasadniczo wszystkiemu co nie jest duchem. - odpowiedział - Przystaję na waszą propozycję, nie mam zresztą innego wyboru.
Narrator:
- O, wojownicy? Tak, to na pewno coś się dla was znajdzie - odparł goblin. - Ale od ciebie radzę jednak nauczyć się walczyć z duchami. Tutaj, na tej wyspie są dość często spotykane.
Melkior Tacticus:
- Po tym co się tu wydarzyło nie wątpię w obecność duchów. Jednego nawet spotkaliśmy w trakcie wczorajszej burzy piaskowej. A przynajmniej tak nam się zdaje. Są tu ludzie? Czy tylko wasz gatunek.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej