Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W nieznane
Silion aep Mor:
Stał sobie oparty łokciami o burtę i podziwiał bezkres pustkowi, które potrafiły by nie jednego osobnika napełnić trwogą, przerażeniem i samymi negatywnymi emocjami.
Nagle statek się zatrzymał, kotwica poszła w dół. Podszedł do rozmawiających by wtrącić swe nic nie wnoszące do rozmowy parę słów. Ot tak, taki miał kaprys.
- A ja uważam, że tam głębiej, będzie jeszcze gorzej, oj gorzej... Zobaczycie, a raczej my wszyscy zobaczymy. Radzę się dobrze uzbroić, cholera wie jakie mutanty tutaj znajdziemy...
Stary Nelson:
- Znam pare opowieści tych co wrócili z wypraw Myrtany np. Nie chcecie wiedzieć co tam jest. Szalupy spuszczone, powodzenia.
Melkior Tacticus:
- Gówno i nic. Odpowiedział Nelsonowi - Sil, Mirzak, Franz i Ashog do łodzi. Nie marnujmy czasu.
Mirzak aep Rothgar:
Mirzak cały rejs w zasadzie przeleżał, jak większość. Dopiero widząc Pustkowie zorientował się w jak duże gówno wpadli on i Franz. Byli tu najmniej doświadczeni, ale palili się na tę wyprawę bo obiecano im góry złota. A tymczasem było gówno i piach. Albo będzie. Szeregowy zszedł po sznurowej drabince do łodzi.
Silion aep Mor:
Brodaty na spokojnie udał się do szalupy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej