Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W nieznane
Melkior Tacticus:
- Mi to wystarczy. Pytałem bo mamy tylko jednego inżyniera. Wskazał na drugiego krasnoluda.
- Muszę niestety być w obozie i pilnować budowy obozu, dlatego będzie pan panie Silionie doradzał grupom zwiadowczym idącym do kopalń.
- Jednej grupie, tak będzie bezpieczniej. W tej sprawie nie ulegnę, mamy za mało profesjonalnych wojowników na tworzenie wielu grup.
Silion aep Mor:
Mężczyzna posłuchał, kiwnął głową na znak zrozumienia po czym nie odzywał się więcej. Po prostu stał, słuchał i oglądał co się dzieje wokół.
Melkior Tacticus:
- Wylądujemy tutaj. - Wskazał najbardziej wysunięty na zachód fragment wyspy. - Zrobimy wstępne rozpoznanie i damy znać reszcie czy teren jest bezpieczny i zdatny do założenia obozu. Potem dopiero ustalimy co dalej. To wszystko na razie.
Narrator:
Pp=o skończonej odprawie wszyscy udali się za swoimi sprawami. I tak minął tydzień, nudny, jak to na morzu. Chyba że ktoś lubi morze i jego bezkres. Kierunek w jakim płynęli sprawiał że ocean faktycznie był bezkresny. Aż w końcu około południa majtek na bocianim gnieździe w końcu zawołał; - Ląd na wprost!
Melkior Tacticus:
Nawet bez lunety widać było zarys Wyspy Popiołów, Melkior dobrze wiedział że trafią na pustkowie, i że dwa pozostałe brygi płyną z nimi bez sensu. Bo nawet jeśli trafią na rzekę to zanieczyszczenie będzie zbyt duże. Może w głębi wyspy będzie inaczej ale pierwszy obóz będzie miał ciężko, na szczęście zapasy mogą docierać co tydzień, góra dwa. Zbliżali się coraz bardziej. Ląd było widać już wyraźnie, zgodnie z przewidywaniami Celii jak i jego było to pozbawione roślinności, jałowe, skaliste i zakurzone pustkowie. Była nawet rzeczka, ale zapewne zasyfiona.
- No, to masz pan panie Abdul swój Marant. Rzucił do maurena, Nelson tylko złośliwie się uśmiechnął. Okręty zatrzymały się na kotwicy 200 metrów od brzegu.
- Panie Melkiorze, nie może być aż tak źle. Mimo iż widok jest okropny to na pewno dalej w głębi bliżej gór jest lepiej.
Aha... na pewno... Pomyślał. - Nelson! Biore drużynę, sprawdzimy teren i poślemy wam kruka. Wtedy sprowadzicie ludzi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej