Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Nawaar:
- No w końcu! Myślałem, że jeszcze się obroni! Rzekł już całkowicie zmęczony od tej walki z opętanym. Następnie podszedł do Draga, by nie patrzeć na zad Madarona. - Ze wszystkich mych walk ta była najcięższa. Masz już szacunek demonie za dobre wyzwanie. Kiellon spojrzał na wampira, gdyż reszta roboty należała raczej do niego. Paladyni wywiązali się ze swojej doli jak przystało na rycerzy! - Teraz, co czary-mary i do domu? Zapytał, nie wiedząc jak wygląda cały rytuał, ale warto było coś takiego chociaż raz w życiu zobaczyć. W każdym razie miał jeszcze pytanie do demona, a może raczej do ogółu osób? - Może ktoś mi łaskawie powiedzieć, gdzie są porwane kobiety i dzieci? Najważniejsze dla rycerza Zartata poza walką z demonami było ochrona cywili. Właściwie to ratowanie cywili było dla krasnoluda zawsze priorytetem od czasu ślubowania, lecz dołączył do tego ugrupowania, by móc skuteczniej walczyć z demonami. Teraz może robić dwie rzeczy na raz!
Kazmir MacBrewmann:
-ÂŁo kurwa! Za mało mi płacą za takie coś! Krasnolud pobiegł za Emerickiem, dokonując taktycznego odwrotu.
TheMo:
-Co to do chuja wafla?
Rzucił zaraz za kamratami, którzy już byli za jego plecami. Walczył z różnymi bandytami, demonami, nawet gdzieś może się mag jakiś przewinął, ale to? Ten niezidentyfikowany kawał materii? Chyba nie bez przyczyny był tak zamknięty. Teraz oni go uwolnili. Z sakiewki wyjął kolejną ryżówkę. Jak nie możesz czegoś pokonać to zaprzyjaźnij się. Odkorkował ją i rzucił w dziwny sześcian.
//2x ryżówka - 1 = 1x ryżówka
Torstein Lothbrok:
-Tchórze! W majty srają!- rzucił za Emerickiem i Kaziem. Wyjąl kusze, nałożył bełt i wycelował w te... coś. - ÂŻegnaj wódeczko!- dodał gdy Themo podarował potworowi wódkę.
Marduk Draven:
Marduke prychnął słysząc słowa Kiellona. Tylko w reakcji na które?
- To coś nie zasługuje na szacunek paladyna.- pouczył krasnoluda.-Przeszujajmy resztę sal, jeśli takowe są.- zaproponował krasnoludowi. Rozejrzał się, szukając przejść do sal których jeszcze nie spenetrowali.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej