Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W głąb Zapomnienia

<< < (170/211) > >>

Zaidaan:
- Ja pierdole...
Podsumował ogólnie zachownie Bractwa. Niby tacy poważni i tak karcili Bękarty. Po prostu ręcę opadają! Hetman aż musiał odreagować. Odpalił skręta i wstąpił do jednego z budynków nie objętych pożarem. Chciał trochę poszperać, a wiedział że zaraz na zewnątrz zacznie śmierdzieć zwłokami.

Kazmir MacBrewmann:
Kazmir zapalił fajkę, wcześniej zawieszając kusze na ramieniu. Pociągnął owocewego dymka wypuszczając kilka kółek. Postanowił że postoi i odpocznie.

Dragosani:
- Yyy... - odparł inteligentnie jeniec, zastraszony przez Kiellona. - Ja nic z nimi nie robiłem, ledwo co tu do fortu trafiłem! - Bronił się. - Tego taurena widziałem. Się chyba Makaron nazywa. On jakiś pierdolnięty był. I ten no... złaził nieraz w takie jedno miejsce. Ja szedłem za nim kiedyś, bo ciekaw byłem...


Tymczasem Emerick rozpoczął proces poznawania krajoznawczych walorów tego obiektu. Budynek do którego wszedł był chyba jakimś chorym połączeniem magazynu i stajni. Skrzynie ze sprzętem, który wykorzystywano chyba w czasie odbudowy fortu. W jednym końcu budynku było brudne siano i zagrody, jakby dla koni. Teraz puste.

Zaidaan:
Emerick postanowił trochę poszperać po tej lepszej stronie budynku - magazynowej. Szukał jakiegoś wejścia do piwnicy, przeszukiwał również różne skrytki, skrzynki i kosze w poszukiwaniu czegoś wartościowego.

Marduk Draven:
- Dobrze, dobrze.- pochwalił młodziana.- Zaprowadź nas tam.- powiedział, gdy skończył.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej