Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W głąb Zapomnienia

<< < (160/211) > >>

Nawaar:
Kiellon zamyślony, poczuł się zadowolony, że mógł wzbogacić wiedzę Marduka, ale poważniejsze klimaty były na miejscu, lecz w sumie a raczej prawdopodobnie umrą za słuszną sprawę, więc wypalił. - Trzeba dorwać hetmana, bo poszedł z królem. Może coś jeszcze wykombinowali? Zapytał wszystkich pod pokładem, bo tam się znajdowała większość ferajny prawda? Oczywiście poza Dragiem i Emerickiem. Dlatego brodacz wyszedł na główny pokład, drąc ryja. - EMERICK!!!!!!!!! POKA SIÊ! SPRAWA JEST!!! To powinno wystarczyć, by pokazał swe oblicze, nie koniecznie piękne! Statek jest mały i schować się trudno chyba, że do beczki wlozł.

Dragosani:
Statek sobie płyną krasnolud krzyczał, a nad wodami oceanu zapadał zmrok. Słońce chowało się za horyzontem. Ostatnie promienie zniknęły, pogrążając świat w gęstniejącym półmroku. Dragosani był na zewnątrz, czekając na tę chwilę. W końcu jednak nadeszła noc, jego naturalny czas. Podszedł do burty i stanął na relingu. Pokład chwiał się w rytm fal, jednak dla zwinnego wampira nie było to problemem. Spojrzał jeszcze za siebie i kiwnął głową do stojącego gdzieś tam Galahada. Potem skoczył i przemienił się. W ciemność budzącej się nocy pomknął nietoperz i poleciał w stronę brzegu.

Zaidaan:
Nagle skądś dobiegł hałas jakby coś się waliło i niszczyło.
- Czego kurwa chcecie, skurwysyny?!
Krzyknął, ale bardziej do siebie i w końcu pokazał się na pokładzie, na mostku. Akurat zdążyło się schować słońce.
- Kto mnie kurwa woła?
Wydarł się do wszystkich.

Marduk Draven:
- I co? Miałby z nim za burtę wyskoczyć i polecieć?- spytał sarkastycznie i kąśliwie Marduke.

Nawaar:
- Ja! Kurwi synu! Gdzie się podział władca? Bo jak rozumiem nie poleciał po ciepły posiłek, także gadaj waść! Obelga za obelgę, a że trochę stagnacji było i do walki daleko, to trzeba o czymś pogadać choćby i o dupie Maryny. Natomiast kąśliwej chyba uwagi Marduke pominął, bo tak! W międzyczasie brodacz zapomniał, że nie dawno wystrzelił z jednego pistoletu dlatego rozpoczął proces ładowania. Wszak brak jednego wystrzału może nieco popsuć plan zdobycia fortu oraz uratowania obywateli, ale może już dla nich za późno? Ofiara złożona z ich ciał może odblokować zakleszczony wymiar i bum, pojawi się prastary demon. Kiellon nie chciał tutaj wyrokować, ale lepiej pogadać o obawach z pożal się Zartat przełożonym. - Marduke jak hetman coś rzecze to chciałbym porozmawiać w cztery oczy, da się to zrobić przed akcją? Mam jakieś dziwne obawy. Krasnolud wolał powiedzieć, o co chodzi niż ktoś pomyśli, że paladyn chce romansować z kolegą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej