Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W głąb Zapomnienia

<< < (158/211) > >>

Kazmir MacBrewmann:
// Napisałeś że mu oddałeś...

Krasnolud złapał flaszkę, ignorując słowa Zakutej Pały Zartata. Wychylił solidnego łyka, oddał wikingowi.
- Płyńmy, płyńmy.

Zaidaan:
- No to ide wydać polecenia i powoli przyszykuje okręt do wypłynięcia.
Oznajmił, że to już ostatnia chwila na zrobienie czegoś na lądzie, bo za chwilę to już nie będzie takiej możliwości. Wszedł na mostek popatrzył na załogę.
- Przygotować się do wypłynięcia
Powiedział to pierwszemu oficerowi, a ten powiedział to niższemu rangą, a ten powiedział to jeszcze niższemu rangą, aż ten podszedł do miedzianego dzwonka. Szarpnął parę razy za sznurek sygnalizując, że koniec tego obijania i czas odpływać. Emerick w tym czasie oparł się o balustradę i wyciągnął kolejnego skręta. Odpalił go i czekał...

Marduk Draven:
- Czy krasnoludy się kiedykolwiek kłóciły o coś innego niż alkohol?- spytał żartem Draven.

Nawaar:
- Pewnie, że tak. Odparł Mardukowi, po czym dodał szczegóły. - Zawsze się kłócimy o grzywny, a wraz z nimi o cenę danego towaru, pod to jeszcze podpiąłbym o kobiety wraz z dziećmi, bo bądź co bądź czasami ciężko jest odróżnić, które jest czyje no i chyba jeszcze o hierarchie przy stole, gdzie siedzą ważni i ważniejsi. W sumie na tym bym zakończył, chyba, że Kazik ma coś do dodania? Na spokojnie wyjaśnił człeczynie jak, działa się wewnątrz gór i krasnoludzikch osad, ale najważniejsze to, iż w końcu wypływają, gdyż nie w sposób było nie usłyszeć dzwonka, który oznaczał szykowanie się na karkołomną misję. - Zaczyna się, obyśmy dożyli to wszyscy jak tu stoimy. Jego ton zmienił barwę na poważny do tego lekko się zamyślił.

Marduk Draven:
Marduke uzyskał pełne i staranne wyjaśnienie od Kiellona. Było one w pełni satysfakcjonujące, toteż więcej nie dopytywał.
- Zartat da nam, bądź nie da. W jego to gestii.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej