Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Zaidaan:
- No i chuj.. I po co to nam było?
Zapytanie skierował do Thema po tym jak Kazmir ciemność ujrzał.
Nawaar:
Cała trójca, którą na pewno świętą nie była opuściła zacny przybytek z małą, a raczej z symboliczną utratą kilku grzywien. Teraz wystarczyło udać się do portu, gdzie po drodze nikt ich nie powinien zaskoczyć, bo jaki rabuś rzuci się na trzech opancerzonych jegomościów? - No to ciekawe czego oni tam dokonali na tym morzu i cóż czas przygotować się psychicznie na obejrzenie Szachraja, co nie? Zagadnął do króla, gdyż to jego okręt był.
Dragosani:
Król i paladyni weszli do portu. Szachraj był łatwy do znalezienia.
- Ej, co się stało z masztem? - zapytał Drago, wskazując urwany wierzchołek. Bocianiego gniazda, które z reguły sie tam znajduje, po prostu nie było.
Tymczasem na brygu Kazmir zaczął widzieć jasne plamy zamiast ciemności. Więc ne oślepł. Po prostu jego oczy musiały nieco ochłonąć po tak drastycznym traktowaniu. Cała bękarcia grupa usłyszała kroki na drewnianym trapie i następnie pokładzie.
- Co tu się dzieje? - zapytał Dragosani, gdy wraz z pozostałymi wszedł na pokład (lub raczej zszedł pod pokład) Szachraja. - Czemu tu tak śmierdzi wódą? Co się stało z bocianim gniazdem? I gdzie do cholery jest Andrzej? Hetmanie, raport! - zaczął zadawać pytania.
Marduk Draven:
Marduke, gdy już dotarli do portu i ujrzeli szachraja, z okiem badacza zaczął oceniać uszkodzenia statku.
- Nie chcę być tym oczywistym betonem, ale pewnie bitwa morska. Mieli się zająć piratami.- odrzekł królowi i razem z nimi wszedł na i pod pokład.- Zgaduję, że coś związanego z tą beczką.- zwrócił uwagę.- Czemu Kazmir leży rozwalony na łóżku?
Kazmir MacBrewmann:
- ÂŚlepy! Bo Themo se wymyślił że wepchnie nam łby do beczki pełnej alkoholu wymieszanego z jakimiś łatwopalnym olejem. ÂŁeb Emericka sie ni zmieścił to i nic mu nie jest. Na szczęście już zamiast wielkiej czarnej plamy widzę wielką białą plamę. Odparł dalej leżąc. - Zabrałem to z brygu piratów z nadzieją że to rum. A to wybuchowa beczka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej