Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W głąb Zapomnienia

<< < (15/211) > >>

Narrator:
Jawna próba otrucia Bękartów przez króla się nie udała, a Emerick wziął kolejną beczkę. Mógł jednak dać sobie już spokój,mimo to  on wolał dalej ryzykować, co by było gdyby to było coś gorszego od wody? Na szczęście tym razem trafił na coś, co od razu przepaliło mu mocno gardło. Najwidoczniej natrafił na Torgoński specjał.

Zaidaan:
Można by powiedzieć, że pomimo gorzkiej porażki Emerick i Bękarty ponownie zatriumfowały gdy odnaleźli ten boski trunek. Hetman aż chuchnął, lecz dalej nie mógł uwierzyć w tenże cud. Zadziwiony ponownie napełnił swój kubek po brzegi i gulnął sobie po raz kolejny. I znowu zrobiło mu się przyjemnie ciepło w środku.
- Cud! To jest dopiero boski trunek!
Wykrzyknął zadowolony, gdy krasnolud z Bractwa będzie musiał się nacieszyć tym swoim winem.

Marduk Draven:
- Zjawy?- popatrzył na krasnoluda i jaszczura. On sam wiedział co nie co. Dokładniej czym ją zrani, zdezintregruje jej formę, póki nie zregeneruje się. Kiellon mógł to wiedzieć, ale nie był niczego pewnego. A Gascaden? Paladyn postanowił sam odpowiedzieć, by w razie czego uniknąć kompromitacji organizacji, bo co to za Marszałek co nie wie jak ze zjawą walczyć?- Istoty astralne. Trudne do walki, możliwe do zranienia za pomocą bron z żelaza. Albo zaklęciem żywiołów: ognia, wody, powietrza, ziemi, śmierci oraz życia.- dodał.- Jednak jak wiadomo, nie niszczy to jej, nie zabija. Jedynie niszczy jej formę astralną. A sama zjawa musi poczekać na regenerację zasobów medycznych.- dodał.- A jak Ci mówiłem, Drago, chcemy potrafić je zabić.

Nawaar:
Krasnolud znowu został zignorowany, ale tylko przez pijackie bękarty, które to i tak miały wszystko gdzieś. W sumie Kiellon im nieco zazdrościł, bo oni nie musieli się przejmować takimi rzeczami, ale wcześniej jaszczuroczłek opowiedział swoją przygodę, dzięki czemu stał się rycerzem! - ÂŁadnie, Gascadenie i tak masz działać, bo na tym świecie jest wiele gorszych rzeczy, a najgorsi są sami ludzie niż inne demony czy potwory, bo największe potwory stanowymi my sami. Powiedział filozoficznie, lecz każdy powinien zrozumieć, co miał przez to brodacz do powiedzenia i jak na niego to mądrze zabrzmiało w końcu prestiż bycia w Bractwie ÂŚwitu. Teraz przemówił król, wtrącając swoje trzy grosze na temat zjaw, a raczej zapytał co o nich wiedzą wojownicy. - Dodam coś od siebie. Trzeba w jakiś sposób się dowiedzieć z jakiego powodu zostają na naszym padole nim udać się na spoczynek i wtedy załatwić je sprawy albo coś takiego mam rację? Dopytał, żeby nie wyjść czasem na błazna, ale z duchami nigdy nie wiadomo! Dlatego, że zdarzają się takie, że są tutaj, bo tam na dole nudno albo chcą sobie pograć na przykład w kości ze śmiertelnikami. Właściwie to czekał na dalsze wyjaśnienia. Paladyn dopił swoje wino i czekał, skupiając swój słuch.

Dragosani:
- Zjawy nie można zabić - poprawił Dragosani. - Ona już nie żyje. Można ją co najwyżej wygnać. Albo umożliwić jej odejście, jeżeli załatwimy to pokojowo. O tym właśnie powiedział Kiellon. wiele zjaw jest niezrozumiana. Ludzie widza ducha i od razu panikują. A nie wszystkie z nich są łaknącymi krwi żywych potworami. - Uśmiechnął się lekko, gdyż ten opis mógłby być tez użyty wobec co niektórych wampirów.
- Zjawy nie mogą opuścić naszego świata. Coś je zatrzymuje, zakotwicza w nim. Może to być nierozwiązana sprawa. Może być to także jakiś przedmiot... albo ciało. I tutaj leży cały sekret. Jeżeli chcemy pozbyć się agresywnej zjawy, której nie można pomóc, pozostaje zniszczenie jej szczątków. Oczywiście należy to zrobić w pewien określony sposób. Sól i ogień, koniecznie w tej kolejności. Szczątki najpierw należy posypać solą, a następnie podpalić. Swojego czasu sprawdziłem skuteczność tego sposobu osobiście. Co do przedmiotów utrzymujących zjawy w tym świecie... cóż, o tym jedynie czytałem, więc z doświadczenia nie powiem czy to działa czy nie. Jednakże osobiście preferuję próbę pokojowego rozwiązania. Pomocy zjawie w jej problemie. Wszak nie ma co dodatkowo męczyć duszy zmarłej osoby. A i to może być znacznie ciekawsze niż zwyczajne spalenie zwłok. I też chyba lepiej wpisuje się w dogmat Zartata? - zakończył ni to pytaniem, ni stwierdzeniem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej