Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Dragosani:
- Aha - odpowiedział tauren Kazmirowi. - To się nie ma go guzdrać! - zawołał. - Trzeba działać! Chyba, że wolicie wpierw się przygotować?
- Morze to nie kałuża, jak to mówił mój ojciec - odparł wymijająco Drago, dzieląc się powiedzeniem, które miało tysiąclecia. Albo też je właśnie wymyślił.
- Ja... - zaczęła zjawa. - Zapomniałam ja, co zaduszona zostałam rekami niewłasnymi, przez plugawą kreaturę.
Nawaar:
Krasnolud naburmuszony odpowiedział. - No chyba ty. Do kogo to było niech sobie sami ustalają, bo też mi coś karzeł z wodorostami na twarzy! - Drago lubi jak się ocenia ludzi po aparycji, nie gacku o świecącej łapie? Powiem po twojemu raanarko, że im dłuższe wodorosty na szyi tym większy szacunek u mych braci, o! Ale, co mogło to zjawę obchodzić i wytłumaczenie powinno jeszcze bardziej rozbawić całą trójkę, o ile duchy mają poczucie humoru, bo zaniki pamięci jak się okazuje mają! - W takim razie trzeba zapytać żyjących a mamy aż trzech w sali obok z czego dwójka starsza, więc coś muszą wiedzieć. Oryginalne to nie było wiem. Zakończył, rzucają oczywistym rozwiązaniem sytuacji ze stratą pamięci u "wesołego duszka".
Marduk Draven:
- Nie obwiniaj się. Wycierpiałaś już wystarczająco.- odrzekł paladyn zjawie.- Bardzo nam pomogłaś.- dodał z lekkim uśmiechem.- To co? Szukamy tu czegoś jeszcze?- spytał wampirycznego króla.
Zaidaan:
-Teraz wystarczy tylko podać instrukcję załodze jak mają się zachowywać, czefo wystrzegać bla bla bla. To się tym mogę zająć w dodatku przypilnuje całą akcję na miejscu.
Dragosani:
- Mogę wam udostępnić oddział Morsów - rzekł Geardo. - Na pewno okażą się przydatni w walce na morzu.
- Ech, Kiellon, naprawdę powinieneś nieco się rozluźnić - rzekł gacek o świecącej łapie. - I nie brać do końca na poważnie tego, co ci mówią zjawy. Jak sam zauważyłeś, one mają często... unikalny sposób wysławiania się. - Zjawa tymczasem zaczęła znikać. Przynajmniej dla oczu Marduka i Kiellona. Chociaż cały czas czuli jej obecność.
- Ja dowiedziałem się tego, czego chciałem - odparł Drago. - Pytanie czy wy także? - zwrócił się do paladynów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej