Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W głąb Zapomnienia
Kazmir MacBrewmann:
- Tak. Odparł taurenowi.
Marduk Draven:
- Ciekawe...- mruknął paladyn czytając każde kolejne słowo z dziennika. Zwłaszcza ostatnie strony.- Podziemia?Hmm... Galateo, powiedz nam proszę...- zapauzował by sformułować pytanie.- Jakich podziemi szukał Madaron? W dzienniku napisał, że coś podejrzewałaś.
Nawaar:
- O! Krzyknął, widząc ostatnie urwane zdanie. - Mamy trop a już myślałem, że skończymy z niczym. Rzekł bardziej podekscytowany, bo w podziemiach zawsze coś się czai oraz mogą być ukryte skarby, przejścia, tunele! To co brodacze łaknący złota, przygód i innych takich lubią najbardziej. - Będę zobowiązany jeśli, pokażesz nam te podziemia lub tunele. Trzeba je natychmiast zbadać. Mówił nadal podekscytowany znaleziskiem, ale wszystko zależało od zjawy.
Dragosani:
Zjawa tępo spojrzała na podekscytowanego Kiellona.
- Podziemia ciągną się w mrokach czasów, zapomniane przez większość, Karle-Z-Wodorostami-Na-Twarzy - odpowiedziała mu, na co Drago parsknął śmiechem.
- Lubię ją - mruknął. A zjawa mówiła dalej.
- Mrok je spowija i w dole są... i pod stopami i na mapach. Zapomnienie skrywa ich tajemnice.
Marduk Draven:
- Kiellon, ogarnij się.- powiedział marszałek, sam parskając śmiechem- Masz potencjał do bycia Raanaarem!- dodał. Szybko jednak spoważniał.- Coś mniej oczywistego, Galateo? Bo to, że PODziemia są POD stopami jest dosyć no... oczywiste, jak pijany krasnolud. Na przykład... gdzie jest wejście?- spytał. Popatrzył na Drago, Kiellona, potem na zjawę. Mruknął w zamyśleniu.- Chociaż... na mapach?- mruknął do wampira i krasnoluda, ale bardzie do wampira, bo tak.- Może ojciec Madarona będzie coś wiedział? Albo jej siostra?- skinął głową na zjawę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej