Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W głąb Zapomnienia

<< < (70/211) > >>

Gascaden:
Gascaden skinął łbem na znak, że rozumie i po wyciągnięciu topora zaczął wycinać sobie drogę, pomagając Dravenowi. Ciekaw był gdzie to też oni zajdą. Miał nadzieję, że trafi na tych, którzy to przyczynili się do zniszczenia kapliczki Zartata. Przedzierał się dalej opanowany gniewem i żądzą krwi i zemsty. Sam osobiście by zniszczył tą wężową figurę, mając gdzieś, że zachowałby się podobnie jak ci, którzy to zrobili.

Zaidaan:
Patrzył z zaciekawieniem jak to rycerze podnosili ładnie kapliczkę swojego Pana. Tak samo gdy Draven podszedł z magiczną esencją do wężowej figury z zamiarem zniszczenia jej. Szkoda, że nie miał teraz piwa, chociaż z drugiej strony picie piwa w takim miejscu wyssałoby z niego resztki krwi. Gdy usłyszał jak Marduk podzielił ich na dwie a nie inne drużyny to aż prychnął. Miał zamiar się zaśmiać, ale sobie darował. Wylosowało dwóch pijaków z alkoholem we krwi będącymi idealnym celem dla rojów komarów. Ale bez zbędnych protestów ruszył z krasnoludem w drugą stronę z uśmiechem na twarzy.
- Ja się bardziej obawiam, że my nie wrócimy tutaj z powrotem z powodu tych komarów, Kiellonie. Słyszałem, że komary uwielbiają alkohol jak my, a najgorsze jest to, że my nie grzeszymy abstynencją.

Dragosani:
Dragosani zaś spokojnie załadował swój pistolet. Wsunął go do kabury przy pasie. Potem przygotował do strzału także muszkiet, który położył w wozie, aby móc go tylko podnieść i od razu strzelić. Widząc co robią zakonnicy, szczególnie Marduke, westchnął ciężko.
- Zartat na pewno doceni to, że złożyłeś przed jego kapliczką skradzione przez siebie dary - zakpił. Co też religia robiła z ludźmi.

Marduk Draven:
- Przynajmniej nie rozwalam kaplic ogólnie przyjętych bóstw na rzecz jakiś kultystycznych zabobonów.- odrzekł Dragosaniemu z krzaków, rozcinając roślinność i rozglądając się dalej. A przeniesienie darów uznał po prostu za zadość uczynienie bóstwu światła.

Nawaar:
Krasnolud wciągnął mocno powietrze, by się zaśmiać, gdy przechodził koło hetmana. - Jednakże u nich kac będzie trzymał się znacznie dłużej heheh. W każdym razie telekineza jest zbawieniem w tej kwestii. Rzekł i odsłonił jakieś tam zarośla, spoglądając głębiej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej