Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Strach przed mrokiem

<< < (8/19) > >>

Longinus Podbipięta:
- No skoro jakieś bydle podobno jest to tak. Uciekł mi z doma, bidok.

Kermos z Baźin:
Chyba wolał nie pytać o więcej szczegółów. Jedno jest pewne, ten facet był lepszy od niejednej kapłanki Ventepi, czy jakiegoś członka Konkordatu w kwestii oswajania zwierząt. Już przed oczami miał bitwę Edka z Kurwidłem. To byłby imponujący pojedynek. Tylko czy zdąży na niego, czy zastanie już na wpół zjedzone zwłoki jednego z nich? Trzeba było wrócić na ziemi i wziąć się w końcu za te poszukiwania. A ten osobnik mógł mu pomóc...
-Też szukam dużego zwierza. Pomóżmy sobie.

Longinus Podbipięta:
- Pewnie. Ale nie skrzywdzisz Edka, co nie? On ludzi nie żre, zbyt łykowaci dla niego.

Kermos z Baźin:
-Nie skrzywdzę.
Bo nie miał powodu, by walczyć teraz z cieniostworem i póki go nie dostanie, nie będzie tego robił. Zapłacili mu za coś innego, więc nie ma zamiaru się męczyć bezpodstawnie. I może się przydać w polowaniu. ÂŁatwy zarobek niskim nakładem własnym, a może i coś za znalezienie zguby się znajdzie. Na szczęście cieniostwór nie jadł ludzi. Kermosa bardziej martwiło, czy jadł turdnaszan. Wszak na bagnach nie raz jego bracia byli ofiarami różnych drapieżników. Ale dziś role się odwróciły i to on robi za myśliwego tropiącego zwierzynę. ÂŚwiecąc pochodnią szukał pozostałych śladów obecności istot żywych.

Longinus Podbipięta:
Ku zaskoczeniu znalazłeś kolejne gówno.
- O. Edek tu był. Czuć to.- skomentował Twój kompan.- Poszedł korytarzem w lewo.- powiedział tonem eksperta.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej