Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Strach przed mrokiem
Longinus Podbipięta:
Jedynie w dalekiej oddali słyszałeś ciche plasnięcia stóp o kałuże.
Kermos z Baźin:
W tych ciemnościach każdy dźwięk zdaje się słyszeć kilkukrotnie mocniej. Gdzieś tam w oddali było słychać radosne plumkanie w tych szczynach. Kto by chciał tu wchodzić? Albo to potwór, albo konkurencja. Obie opcje nie są dla niego korzystne. Ostrożnie przemieszczał się W stronę plaskania.
Longinus Podbipięta:
Plaskanie było coraz głośniejsze i głośniejsze. W końcu, za rogiem ujrzałeś sylwetkę. Humanoidalną.
Kermos z Baźin:
Jednak ktoś okazał się być równie głupi co żabolud i wszedł do kanału.
-Kolega zabłądził?
Longinus Podbipięta:
Facet, chudy, wysoki, szpakowaty popatrzył na Ciebie małymi oczkami.
- Nieeee. Szukam tu czegoś. Kogoś. Mojego zwierzątka. Zgubiło się.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej