Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Strach przed mrokiem

<< < (5/19) > >>

Kermos z Baźin:
Uzbrojony w niezbyt mocne źródło światła zszedł śmiało po drabinie. Przyświecając sobie pochodnią próbował dojrzeć jakiś wskazówek, które by go zaprowadziły do leża poczwary.

Longinus Podbipięta:
W wilgotnym i śmierdzącym środowisku jeden zapach rzucał się w nos bardziej od innych. Ostry zapach uryny. Były też ślady po pazurach na ścianach, jakiś wielki kloc gówna, w który prawie wdepnąłeś i siki na ścianie.

Kermos z Baźin:
ÂŚrodowisko typowo kanałowe, kto by się spodziewał. Jak coś może tutaj żyć? Podobno jakaś grupka wojowników miała tu kiedyś swoją siedzibę. Pojebani czy co? Nieważne. O wiele bardziej martwiła go zasikana ściana. Serio, kto w takim miejscu leje moczem po murach, kiedy niemal w nim pływa? Jednak z tego wszystkiego najbardziej w oczy rzucał się klocek pod jego nogami. Postanowił się poświęcić i przykucnął, by go zbadać. A nóż należał do tej istoty, która to straszy biednych robotników i pluje na nich totalnie.

Longinus Podbipięta:
Gówno... cóż, jak gówno. ÂŚmierdzące i ciemne. Na szczęście lubiłeś naturę, to nie wzięło Cię od razu na pawia. Jednak Twe łowieckie umiejętności pozwoliły Ci ustalić na podstawie resztek pożywania, oraz wielkości tego gnoju, że należy on do czegoś wielkości dużego niedźwiedzia, lub przeciętnego cieniostwora. Tylko, że te przecież nie plują kwasem. Pozostało Ci szukać dalej.

Kermos z Baźin:
Niedźwiedzie czy cieniostwory nie żyją w kanałach. Nie plują też kwasem. Skoro gówno duże, to jego twórca też. Wielki, silny i atakujący żrącym kwasem. Pięknie. Jednak kto wykona tą robotę jak nie on? Toteż nie pozostało mu zbyt wiele, jak zabrać się za poszukiwania drapieżnika. Ten jak widać zaznaczył swoje terytorium. Przyświecając sobie pochodnią wstał i ruszył przed siebie nasłuchując i wypatrując kolejnych wskazówek.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej