Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Strach przed mrokiem
Kermos z Baźin:
Pierwszą odpowiedzią miało być "nie schodźcie do kanałów". Jednak nie od tego tu jest. Musi jakoś rozwiązać ten problem. Zamknięcie kanałów i inne drogi na skróty też niewiele dadzą. Trzeba będzie stawić czoła temu potworowi. Tylko skoro on pokonał tych robotników, to jak Kermos sobie z nim poradzi? Cóż, robotnicy nie byli myśliwymi anie nie znali czarów. Więc miał nieco większe szanse. A zawsze może je podnieść. Na przykład dowiadując się co go czeka na końcu tej podróży. I oby to nie była kolejna kurtyzana.
-Może ktoś opisać to kurwidło?
Longinus Podbipięta:
- O panie, niezbyt. Ci co przetrwali może będą wiedzieli. O tam są.- wskazał na trzech roboli, którzy mieli przerwę i popijali coś.- Miras, Janusz i Tadzio.
Kermos z Baźin:
Czyli jednak ktoś przeżył spotkanie z tym "kurwidłem". Ciekawe, jak to ludzie potrafią przekształcać słowa powszechnie uznane za wulgarne. Wracając do potwora. Oby przetrwali to w inny sposób niż pozostawienie reszty w tyle i rzucenie się do ucieczki. Nie ma innej opcji jak dowiedzenie się niż spytanie ich. Więc podszedł do nich. Na szczęście nie przerywał im pracy.
-Ej, wy przeżyliście kanały?
Longinus Podbipięta:
- A ktożech pyta?- spytał szpakowaty gość. Obok niego był facet łysy i gruby jak beka, oraz pryszczaty gość, który najpewniej przeszedł ospę.
Kermos z Baźin:
-Ten, co ma rozwiązać wasz problem.
Trzech fizycznych degeneratów, z których żaden nie wiedział, że nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Nawet nie próbowali mu ułatwiać pracy. Oby teraz było tylko łatwiej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej