Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Sprzeczka sąsiadów
Marduk Draven:
- Dziękuję za opisy. Na mnie czas, im szybciej się tym zajmę tym lepiej.- odrzekł. Dopił wino i wstał, aby podejść do drzwi, przez które następnie wyszedł. Zaczął proces szukania tych 10 wojaków, którzy mieli mu pomóc.
Zaidaan:
Ten proces poszukiwań nie mógł być trudny, chyba że nam Marszałek oślepł po tym winie. Tuż przed wyjściem stali uzbrojeni po zęby żołnierze w dwu szeregu. Jeden z nich wystąpił salutując.
- Melduję posłusznie, Panie Marszałku, że dziesięcioosobowy oddział jest gotowy do wymarszu!
//:
10x Elitarny strażnik
Marduk Draven:
- Ruszamy. Dwóch kilka do kilkunastu metrów przed nami, jako zwiad, dwóch jako straż tylnia, reszta w luźnym szyku. Wy dwaj/- wskazał na dwóch wybranych.- Prowadźcie.
Zaidaan:
- Kurwa, Stefan. Zginiemy, i to jako pierwsi!
Szepnął jeden z prowadzących do drugiego. Nie mieli większego wyboru, a zwłaszcza gdy stał przed nimi Radny Królewski. Przełknęli ślinę i ruszyli jako pierwsi, potem szóstka za nimi po kilku chwilach i na samym końcu druga dwójka jako tylnia straż.
Marduk Draven:
- W razie kłopotów dołączyć do reszty. A i nie musicie mnie zamykać w murze tarcz.- dodał na polepszenie morali i ruszył razem swymi nowymi podkomendnymi, po drodze odmawiając litanię do Zartata o siłę, męstwo i odwagę, oraz spokojny powrót dla każdego z nich.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej