Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Sprzeczka sąsiadów

<< < (25/29) > >>

Marduk Draven:
Paladyn zaklął paskudnie. Szybko zebral pokłady energii magicznej w dłoń.
- Izeshar.- powiedział inkantację i cisnął pocisk esencji prosto w twarz ogra, paląc skórę i mięso na popiół. Ciało ogra upadło na ziemię, zaś Draven powtórzył inkantację:- Izeshar!- i cisnął w korpus jednego ze strzelców, zanim załadował pistolety. Na sam użył jednej ze swoich najgróźnieszych umiejętności, rozbijając się na atomy i przenosząc swą świadomość, a z nią ciało tuż za drugiego strzelca, tak by nie mógł wycelować.

Zaidaan:
- Wojtek, Eryk!
Krzyknął rozpaczliwie strzelec.
- Gdzie jesteś chuju?!

Marduk Draven:
- Za Tobą.- rzekł z lekkim śmiechem i chwycił go za szyję telekinetycznym uściskiem, unosząc go także nad ziemię. Zbir upuścił pistolety i złapał się za gardło.- Gdzie jest goblini dzieciak za który zapłacili okup?- zapytał.

Zaidaan:
Nasz paladyn chyba jednak zapomniał, że jeśli ofiara jest duszona za pomocą telekinezy to nie może mówić, a tak długo się o tym nie zorientował, aż w końcu bandyta stracił przytomność. Jednak gdyby Draven obejrzał się za siebie to dostrzegłby kraty i zamek, który można otworzyć tylko za pomocą klucza.

Marduk Draven:
Paladyn zaklął siarczyście i zaczął przeszukiwać człowieka, który stracił przytomność w poszukiwaniu klucza, no i znowu pieniędzy. Tak samo tego drugiego. Następnie tego pierwszego dobił sztyletem w mózg.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej