Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Sprzeczka sąsiadów
Zaidaan:
Karczmarz przytaknął głową, jednak to nie było najgorsze. Teraz trzeba szukać jakiegoś włazu i spacerować przy zapachu gówna i szczyn. Sprawdzając jakąś boczną uliczkę dojrzałeś właz.
Marduk Draven:
Paladyn w końcu znalazł obiekt swoich poszukiwań. Odsunął właz, a następnie ostrożnie wszedł do środka. Zebrał energię magiczną
- Elisash.- zainkantował cicho, uaktywniając zaklęcie światła. Następnie rozejrzał się po miejscu, w którym się znalazł.
Zaidaan:
Na dole i tak już były odpalone jakieś pochodnie. Jednak światło Marduke'a było o wiele jaśniejsze. Poza czucia szczyn usłyszałeś jakiś głos w oddali.
- Y! Co to jest?
Głos był za daleko żebyś rozpoznał do kogo należy.
Marduk Draven:
Paladyn zauważył, że kanały są oświecone. Skupił więc energie by "dezaktywować" światło. Lecz zgasło one za szybko. Ktoś je zobaczył i dał temu znak. Ruszył więc ostrożnie w stronę z której wydobywał się głos.
Zaidaan:
I tak się zbliżałeś, aż nagle tuż obok głowy przeleciał pocisk.
- Wojtek, bierz go!
I nagle zauważyłeś jak wielki skurwysyn z maczugą ruszył w Twoją stronę, a za nim widziałeś jeszcze dwóch innych typków ładujących swe pistole.
1x Wielki skurwysyn
2x Strzelec
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej