Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W samą północ
Marduk Draven:
Paladyn wysłuchał.
- Pojawia się w nocy, tak?- spytał.- Gdzie dokładnie?
Zaidaan:
- Tak dokładnie. Widziano ją na tym trakcie, na którym zginęła. Zwłaszcza gdy ktoś zagwizdał. Miejsce jej śmierci i pochówku jest na wschód z tego miejsca, o tam.
Wskazał kierunek ręką.
Marduk Draven:
- Zaprowadź mnie więc na grób. Potem na trakt.- postanowił.
Zaidaan:
- A-ale, ja, ja no nie.. Ja nie chcę..
Słysząc prośbę o zaprowadzenie, Bohdan zaczął się strasznie jąkać.
- Bohdan, ale ty wiesz gdzie to jest, chcesz się przecież pozbyć tej zjawy.
- O, Zewolo, matko przenajświętsza, miej nas w opiece.
I wystraszony Bohdan zaczął cię prowadzić, przeszliście kilkaset metrów i zatrzymaliście się gdzieś na trakcie, a właściwie obok.
- O, tu, tu właśnie jest jej grób
Wskazał na pewne wybrzuszenie, w dodatku na małą tabliczkę, którą Bohdan zaraz wyczyścił ze śniegu. Tabliczka mówiła, że tu właśnie spoczywa Julia, która zginęła w nieszczęśliwym wypadku.
- A tam dalej, idąc kilka metrów tym traktem w tamtą stronę dojdzie Pan do miejsca wypadku.
Marduk Draven:
- Wracaj do domu.- powiedział do przewodnika. Kucnął przy grobie, obejrzał dokładnie tabliczkę. Następnie wstał i poszedł w drugie miejsce, te w którym kobieta zniknęła. Odmówił krótką modlitwę do Zartata i zagwizdał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej