Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
(Nie)pamiętna noc
TheMo:
Jeden wyłączony z rozgrywki. Drugi zaraz będzie. Trzeba w końcu wysłuchać próśb towarzysza o pomoc. Themo podszedł do leżących i uderzył podeszwą buta w czoło obecnego wroga.
Narrator:
I dwójka napotkanych mężczyzn, którzy zostali zaatakowani przez alkoholików leżało teraz nieprzytomni.
Zaidaan:
Po pokonaniu dwóch dryblasów przez trójkę pijaków, Emerick poszedł po swój miecz. Nie ma co mówić o pochyleniu, bo po raz kolejny grawitacja by go pokonała. Przykucnął na tyle ile potrafił i ciągnąc po ziemi mieczem, oparł się o niego i z niemałym trudem wstał. Wrócił potem znowu do leżącego krasnoluda i opierając się o miecz wyciągnął dłoń w stronę brodacza, pochylając się sztywno.
- Wstafaj, towarzyszu.
Nawaar:
Krasnolud sobie zdał sprawę, że to już koniec! Teraz otrzymawszy pomoc od hetmana w postaci, wyciągniętej ręki, więc chwycił się jej i za jej pomocą wstał bardzo powoli i opornie, by nie przewrócić pomocnej dłoni. Kiellon zmęczony jak nigdy spytał się reszty towarzyszy podnosząc zawartość niezwykłego alkoholu! - Pany mamy to. Pijem? Zapytał, ale pewnie było, że tak będzie.
TheMo:
-Kto nie lichy ten za kielichy!
Krzyknął triumfalnie, kiedy to wywalczyli sobie ten cenny skarb.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej