Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian III
Kazmir MacBrewmann:
Tak więc Kazmir z pomocą Ashoga przytachali na pokład beczkę rumu. Kapral otworzył ją i zaczerpnął kubkiem płynu. Napił sie, przyjemne ciepło rozlało się po przełyku krasnoluda.
- Uhh... Dobre! Adaś, a co ty w ogóle tera zamierzasz jak rześ wrócił.
Adaś:
Gdy beczka pojawiła się na pokładzie a chwilę później została otwarta, to odruchowo oblizałem usta. Również zanurzyłem kubek i napiłem się.
-Mam pewne plany związane z kontynentem i w tym celu kupiłem już statek. Ale na razie za wiele nie chce mówić, bo muszę jeszcze wszystko dopracować i zorganizować.
Kazmir MacBrewmann:
- Ooo, Ignis Terra? Czy cuś normalnego? Bo jo słyszał że wiele państw tam ekspedycje wysyła. Zapytał, ponownie nabierając z beczki. Pogoda ładna była, krasnolud zdjął koszulę pokazując gołą owłosioną klate. Tropikalny klimat nie jest dla krasnoludów.
Adaś:
-Jeszcze sam do końca nie wiem. Jak dopracuje wszystko, to może dam Ci znać.-Uciąłem temat i zrobiłem kolejnego łyka.
-A co robimy teraz, skoro plany się trochę zmieniły?
Kazmir MacBrewmann:
- Wracamy do Omas, to gmina na zachodzie Valfden. Zobowiązałem sie do przypilnowania porządku po zamieszaniy jakie wywołał Torreno i jego klan Lotosu. Krasnolud spojrzał po statkach w porcie, jeden z nich nosił banderę Lotosu. - No prosze... są nawet tutaj. - wskazał fregate.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej