Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na zachodzie bez zmian III

<< < (43/50) > >>

Kazmir MacBrewmann:
Kazmir jako iż był dowódcą trzymał się z dala od wyrwy. Z Przyczyn taktycznych. Pozostał na murze, skąd mógł świetnie razić wroga. I to robił. Za pomocą swej wiernej kuszy raził cele na dole. Tłum przy wyłomie był gęsty że zawsze w coś trafił.

500x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta_kusznik

Narrator:
Walka w ciasnym miejscu powoli przeistaczała się w krwawą rzeź. Wiadome jest, że zwykli opłaceni bandyci są słabiej wyszkoleni od królewskich oddziałów i teraz to wychodzi. Powoli wojska Lotosu zostają przepychane, dlatego też bandyci przybrali inną taktykę. Kilkudziesięciu kuszników odeszło od walki i zaczęło ładować kuszę, wycelowały prosto w gęsty tłum i czekały... Czekały, aż zbiry walczące na pierwszej linii wycofają się, żołnierze królewscy uniesieni złudnym zwycięstwem pognali za nimi, a jak się okazało czekały na nich śmiercionośne bełty. Nawet pomimo ostrzału z murów, wielu kuszników zdążyło oddać strzały mordując wielu Valfdeńczyków. Królewscy wycofali się do tyłu, a bandyci wrócili do ofensywy i zaczęli przeć naprzód.

//:
442x Bandyta kusznik

373x Elitarny Strażnik
505x Strażnik

W tym samym czasie do morskiej bitwy dołączyły posiłki strony wroga. Trzy fregaty przeciwnika dotarły na odsiecz galeonom, które mimo to zostały mocno obite. Jeden z nich - ten z zniszczonym masztem zaczął powoli nabierać wody, załoga nie nadążała z jej wypompowywaniem. Wtedy do gry wkroczyły fregaty, które natychmiast zaczęły ostrzeliwać zaskoczone galery. Jedna z galer oberwała całkiem mocno po rufie, prawdopodobnie zniszczenia musiały dotrzeć do ładowni gdzie znajdowały się beczki prochu i inne łatwopalne materiały (Nie licząc samego drewna, z którego są stworzone okręty), bowiem cała galera wysadziła się w powietrze, jeden wielki kłąb dymu wyfrunął w górę, a statek rozerwał się na dwie główne części.

//: Pozostały
3x Nasze galery

2x Wrogie galeony (Jeden powoli tonie)
3x Wrogie fregaty

Torstein Lothbrok:
Armia Lothbroka w spokoju obserwowała wymianę ogniową dział, bitwę majacą miejscena wodzie, a także dwa wykurwiste meteoryty, które narobiły niezłego szamba.
Gdy armia najeźdźców ruszyła do wyłomu i wbiła się w niego, wiążąc się w walce z obrońcami, wiking wydał rozkaz do ataku. Każden jeden żołnierz uzbrojony w kuszę załadował ją i wymierzył, obierając cel. Torstein wydał rozkaz:
- Ognia!- a poszczególni oficerowie zalali bełtami wrogów, zadając im ciężkie straty. Na następny rozkaz schowali kusze i dobrali w dłonie bronie białe. Głównie miecze, oraz topory. Torstein postawił na silny natarcie na tyły zdezorientowanego wroga. Wepchnięcie go zamku, gdzie obrońcy już czekają. Armia Lothbroka z wojennymi okrzykami ruszyła do walki i z impetem uderzyła we wrogów. Nowy ogień w bitwie szybko rozgorzał. Poborowi walczyli jak umieli, czasami ginąc, czasami bandytów a czasami kończąc ich życia. Krasnoludzcy wojowie radzili sobie znacznie lepiej. Ich genialny trening w walce toporami dawał ogromną przewagę przed miernie wyszkolonymi zbirami, a zbroje dawały dużą ochronę. Gwardia radziła sobie podobnie co krasnoludzi. Jedynie Torstein i huskarlowie trzymali się z tyłu. Mieli jednak broń w gotowości. Armie nordyckiego szlachcica efektywnie spychały wrogów do zamku dzięki ich dezorientacji i zaskoczeniu.

150x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Poborowy
60x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Krasnoludzki_wojownik
40x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Gwardzista
4x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Elitarny_gwardzista

Narrator:
Armia Lotosu była zajęta walką z obrońcami i nie zdążyli się wycofać. Jedynie stojący z tyłu kusznicy dostrzegli wojska wikinga i posłali wiele bełtów w nacierających. Najbardziej ucierpieli poborowi. Następnie bandyci zostali zakleszczeni, przez co wydawało się że walczą jakby wścieklej. Jednak otoczenie armii Lotosu nie było dobrym pomysłem, spychani przez wojska szlachcica, bandyci bardziej napierali na obrońców. W pewnym momencie w jednym miejscu królewcy rozpaczliwie trzymali linię aby wróg nie mógł się dostać. To była jednak tylko kwestia czasu kiedy szturmujący przełamią obronę w tym miejscu.
- Wesprzeć ten odcinek! Nie mogą puścić! Kusznicy, przygotować się!
Wykrzykiwał kasztelan swoje rozkazy.
Jednak najgorsze obawy się spełniły. Bowiem rozpaczliwie broniący się odcinek w końcu puścił, dając przeciwnikowi możliwość wtargnięcia do środka podzamcza. Szturmujący od razu zauważyli lukę i nawet kolejny żołnierze nie mogli ich zatrzymać. Jedynie wcześniej ustawieni kusznicy zadali cios armii Lotosu. Wróg wdarł się do środka.

//:
364xBandyta Kusznik

101xPoborowych
53xKrasnoludzki woj
30xGwardzista
354xElitarny Strażnik
485xStrażnik
W międzyczasie na morzu szala zwycięstwa przechylała się na stronę wroga. Szybkie i zwrotne fregaty świetnie manewrowały i umiejętnie płynęli z wiatrem. Nawet wiosła galer w tej sytuacji nie pomagały. Jedna fregata ustawiła się po jednej burcie galery, a druga po drugiej. Wystrzeliły pełną salwę masakrując całkowicie okręt, nie zostawiając prawie nic. Natomiast trzecia fregata związała się walką z dwoma innymi galerami. Obity galeon postanowił pomoc i wystrzelił z moździerzy trafiając w naszą galerę i poważnie ją uszkadzając. Tonący galeon nabrał na tyle wody, że załoga postanowiła już jedynie uciekać i ruszyli do łódek ratując swoje życie.

//:
2xNasze galery

3xFregaty
1xGaleon

Silion aep Mor:
Szaman teleportował się na wystającą z wody skałę jakieś 200 metrów od wrogów, nagle na fregatę i galeon wroga spadło po jednym meteorycie, co było jak najbardziej nie na korzyść przeciwników. Podmuch spowodowany spadającym głazem sprawił że Ci najbliżej epicentrum uderzeń wyparowali a resztę zwęglił sam żar. ÂŻagle jako pierwsze się zajęły chociaż dobrym pytaniem było czy ma się co zająć. Statki bardzo szybko paliły się.
Galery "Wesołego Jacka" widząc taki obrót wydarzeń, manewrowały jeszcze bardziej sprawnie starając się nie być na linii ognia. W pewnej chwili ustawiły się i wypaliły do fregat. Szaman dla pewności wskoczył do wody aby nie zostać trafionym.


Stojąc na murze Silion pruł do wrogów z kusz starając się nie być samemu na linii strzału, co jak co przy takiej ilości wrogów jakiś zabłąkany bełt mógł go trafić.
Wycelował w nadbiegającą dwójkę kuszników i wystrzelił, oba strzały trafiły wrogów w czaszki sprawiając że oni już nigdy nie wystrzelą.
Po chwili przeładowania to samo stało się z kolejną dwójką. W ten oto sposób czwórka kuszników padła.
- Ej! Mamy może gorącą smołę lub olej na murach jeszcze? Można by nią poczęstować resztę próbujących dostać się do środka. - krzyknął - Jeśli już się wdarli do środka to zostawmy ich tam na chwile, czuje że stanie się coś ciekawego*. - dodał.

*o ile niebo wewnątrz zamku jest odkryte.


360xBandyta Kusznik

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej