Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian III
Kamirazi:
-Zakładam że bez zbędnych słów wiesz jak jest , choć z drugiej setny ... jej ! Jestem ważna ! "
Powiedziała z zadziornym usmieszkeim . W tej chwili zadając sobie w myślach inne tematy , ciekawiąc się inną sprawą - Czy za pięć lat , dziesięć , nadal będzie mnie wspierał tak jak teraz ? Czy jest gotów ? I przede wszystkim , czy ja jestem ? od dłuższego czasu zbierała się na powiedzenie w takim momencie czegoś więcej. .. znów stchórzyla
Silion aep Mor:
- Dla mnie na pewno... - rzekł z uśmiechem nadal tuląc kobietę. Nic więcej nie mówił, uśmiechał się tylko. Mimo wszystko Kami mogła być pewna tego o czym myślała.
Adaś:
W dalszym ciągu wszystko obserwowałem co dzielna kompanija Krasnali wyczynia. Lecz z racji że nie miałem żadnego pretekstu dołączenia się do dyskusji to wolałem sobie pomilczeć. Dłuższy czas tak sobie stałem z boku czekając na rozwój wydarzeń. Tylko że Krasnalom jakoś się tak nie śpieszyło, więc postanowiłem zapytać Kazmira, który skoro zorganizował wyprawę, to również tu dowodził.:
-To co robimy dalej? Idemy na statek czy coś jeszcze masz w planach?
Kazmir MacBrewmann:
- Jechać na Zamek Omas, ehhh. Głupia nazwa. Odpowiedział. Odpoczęli kilka dni w Nardeii, następnie udali sie w długą, bo pieszą drogę do twierdzy. Tam każdemu przydzielono wygodne kwatery oficerskie. Kazmir udał się na pogaduchy z Kelafem.
- Czemu tu nie ma przystani? Małej jakiejś. Za każdym razem trzeba przejść Przełęcz, a już teraz, jesienią jest to trudne. W Hemis będzie niewykonalne.
[member=26861]Emerick[/member]
//Wiem, jest Hemis ale akcja questa obejmuje ostatni tydzień Atunus :P
Kamirazi:
Kami podziwiała ucieszona swoją kwaterę, nie wiedziała dokładnie gdzie są ale liczyła się przygoda i towarzystwo. Ta misja była znacznie bardziej pokojowa od ostatniej przez co smuciła się że nie nabierze doświadczenia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej