Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian III
Silion aep Mor:
- No patrz Kazek, robota do której wprost stworzony jesteś. - rzekł urażony tym jak chłopi mieli go w dupie. Czasami go denerwowało jak wszystko kręciło się wokół pewnej osoby.
Kazmir MacBrewmann:
- Tak mi przykro że to nie ty dostałeś te robote. Rzucił z ironią, odszedł w kierunku Betsy marudząc pod nosem. Chłopi mieli prawo go zlać ciepłym moczem, tutaj nikt nie wie kim on przecież jest...
Silion aep Mor:
Co za zrzęda... Ja swojej roboty mam dość. - pomyślał sobie, denerwując się nadal, co jak co najważniejsze było przecież to że wszyscy wiedzieli kim ów on jest...
Kamirazi:
Zupełnie nie mogła się odnaleźć w tym nic nie robieniu na wysokim , jak dla niej , stanowisku... ale niesamowicie się cieszyła obdarzonym ją zaufaniem. Po chwili namysłu z politowaniem zetknęła na Sila.
-Potowarzysz ...
Silion aep Mor:
Mężczyzna dostrzegł to spojrzenie, zagubione, jakby zasmucone, szukające pomocy. Podszedł do niej z uśmiechem i przytulił.
- Jak się czujesz z tym wszystkim? - zapytał mimo iż był pewien że jest jej ciężko.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej