Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian III
Kazmir MacBrewmann:
- Jadę, a raczej płynę, z powrotem do Omas. Za aprobatą miłościwie nam panującego mam tam doglądać porządku. Jedziesz z nami?
Silion aep Mor:
Pogłaskał Kami po głowie i jeszcze szerzej się uśmiechnął.
- W sumie mogę się z wami wybrać, ostatnio i tak nic nie mam do roboty, Milva opiekuje się Marcusem, ja muszę trochę odpocząć... Tak więc idę z wami. - na szczęście Milvy nie było w pokoju tak więc nie miał kto robić pseudo śmiesznych uwag.
Kazmir MacBrewmann:
Kazmira kusiło by rzucić jakąś uwagę, ale se darował. - No to chodźmy. Musimy sie dostać do Atusel, pojedziemy moim furgonem. Odparł, wyszli z domu i udali się w stronę stajni.
Kamirazi:
Chwyciła radośnie Siliona za rękę i pociągnęła go w kierunku, w jakim szedł jej brat. Droga długa nie była, jedynie kawałek miasta. Uśmiechnęła się do chłopaka, myśląc jak niesamowicie dobrze że udało się jej go poznać. Już powoli z daleka widać było budynek, do którego zmierzali.
Kazmir MacBrewmann:
Po dłuższej chwili jechali już wygodnym furgonem, opuścili miasto i wjechali na trakt ku Atusel. Kazmir nie wytrzymał...
- To kiedy zaręczyny? Musiał. Z racji iż ociec i matka byli heeen daleko to na nim spoczywały obowiązki... "Podtrzymania tradycyjnych oświadczyn" itp. - Nie mam nic przeciwko, Valfden przyda sie huczny ślub.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej