Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bitwa o K'efir część II - Sabotaż

<< < (3/18) > >>

Kermos z Baźin:
-Kermos jestem.
Przedstawił się krótko, bo tego wymagała sytuacja. Wysłuchał Podbipięty. Nie miał żadnych pytań, oprócz jednego, które zadał już jaszczur.
-Nie ma co czekać, wyruszamy. Gdzie ta karawana?

Rengar:
Czekałem w ciszy na rozwój wydarzeń, nie powiedziałem ani słowa, nie dla tego iż nie chciałem kogoś urazić boć zadawać głupich pytań. Po prostu postanowiłem iż skoro nie mam nic ciekawego do powiedzenia to lepiej siedzieć cicho. Jednakże wykorzystałem sytuacje do rozglądnięcia się po domostwie rycerza z myślą że kiedyś może przywiodą mnie tu inne pobudki.

Longinus Podbipięta:
- Za mną proszę.- rzucił rycerz, po czym wstał zza biurka i przeszedł przez jakowyś korytarz.

Kermos z Baźin:
Kermos tylko westchnął. Chciałby już wyruszyć i mieć pierwszy etap za sobą. Jak widać czekają ich jeszcze jakieś procedury. Przepuścił staruszka przodem i udał się tuż za nim, jak przed chwilą polecił. Po drodze nawet nie rozglądał się po korytarzu. Po prostu dotrzymywał Podbipięcie tempa, kątem oka zerkając czy towarzysze zmierzają za nimi.

Longinus Podbipięta:
Rycerz zaprowadził was do czegoś, co wyglądało na garaż, lub stajnię. Był tam osły, oraz wozy, i grupa ludzi wyglądających na kupców. Był także wóz, który Kermos musiał pamiętać z poprzedniej wyprawy.
- Tych o to kupców odeskortujecie do miasta Rudar. Po drodze miniecie K'efir, gdzie spełnicie zadanie.- oznajmił.- Lewus będzie waszym woźnicą. Zadbałem o zapasy, więc możecie ruszać kiedy chcecie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej