Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Test kruka #32

<< < (5/11) > >>

Rengar:
// Nie wiem jak dokładnie wygląda tu coś w stylu "test na siłę" xD

Przykładam dłoń do drzwi i pcham na tyle mocno aby ten jegomość za drzwiami się wywrócił, przy czym mówię
-Przysyłają mnie Twoi przyjaciele. i wchodzę do środka.
-Ale prucz tego przywiodły mnie tu niepokojące odgłosy...
Wzrokiem szukam dziewczyny która mogła płakać.

Rikka Malkain:
Właściciel burdelu nie stawiał jakiegoś szczególnego oporu, dlatego bez trudu odepchnąłeś go i wszedłeś do środka. Znalazłeś się w pomieszczeniu, które można by nazwać salonem. Zauważyłeś tutaj kilka lekko podniszczonych foteli, jakiś stolik i parę wieszaków na płaszcze. Były też cztery przejścia do dalszych pokoi. Nie wiedziałeś jak sprawa wygląda tam, ale tutaj panował niezły... burdel. Dosłownie, wszystko było zdemolowane. Płacząca kobieta była blondynką w średnim wieku. Tłumiąc szloch siedziała na podłodze obok zniszczonego stołu.
-Przyjaciele? Jacy przyjaciele?!
Zajęczał mężczyzna.
-No tak... Boicie się, że skoro mi nie wyszło to nie spłacę długu.

//Generalnie nie praktykujemy czegoś takiego xd Jeśli do jakiejś akcji nie jest potrzebna specjalna umiejętność, to z reguły prowadzący sam ocenia czy poradziłbyś sobie ze zrobieniem czegoś takiego.

Wszystkie umiejętności masz na wiki:
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Kategoria:Umiej%C4%99tno%C5%9Bci_rasowe
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Kategoria:Umiej%C4%99tno%C5%9Bci_nabywane
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Kategoria:Umiej%C4%99tno%C5%9Bci_mutacji

W trakcie walki patrzymy też na specjalizacje.

Rengar:
Dalej nie spoglądając na mężczyznę
-Jesteś pod ochroną, żaliłeś się na problemy więc słucham ?
Mówiąc to podchodzę do kobiety, przyklękam na kolano i wyciągam do niej dłoń.
-Ale jeśli coś się stało tejże kobiecie to ich ochrona aktualnie w niczym Ci nie pomoże...

Rikka Malkain:
-Nie trzeba... To mój mąż. Pokłóciliśmy się bo... bo mamy problem.
Odpowiedziała ci kobieta. Jej małżonek, właściciel burdelu, dopiero podniósł się z podłogi i zaczął wszystko tłumaczyć. Jego sytuacja rzeczywiście nie prezentowała się najlepiej.
-Problem!? Jesteśmy skończeni. Ten dom publiczny... Razem z żoną wzięliśmy od was pieniądze żeby móc go otworzyć. W zamian mieliśmy oddawać część dochodu. Sporą część. Niestety, zaraz po otwarciu zaczęły nas nękać jakieś podejrzane typy. Grozili mi przez kilka dni, więc powiedziałem o wszystkim tym twoim. No, ale spóźniliście się. Jakieś dwie godziny temu przyszli tutaj ci goście i zabrali nasze dziewczyny...
Burdel bez pracownic rzecz jasna funkcjonować nie mógł. To zaś oznaczało, że człowiek w którego zainwestowały Kruki nie będzie mógł im zwrócić pożyczonych pieniędzy. Ani dostarczyć żadnej świeżej gotówki. Ktoś musiał z tym coś zrobić.

Rengar:
Trochę zmieszałem się odpowiedzią mężczyzny, uświadomiłem sobie że to nie będzie prostę, ich wielu, ja jeden bo w końcu nie wrócę i nie opowiem po prostu co się stało, ani nie poproszę ich o wsparcie.
-Powiedz gdzie ich znajdę, i kim oni są. Zajmę się tym, wypożyczyli Twoje panienki na 2 godzinki... Drogo ich to będzie kosztować, jeśli wiesz co mam namyśli.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej