Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Nie wszystko złoto, co się świeci
Rikka Malkain:
I tym sposobem Toruviel odebrała życie drugiemu marynarzowi. Plusk mógł jednak ściągnąć niepożądaną uwagę, dlatego należało szybko ulotnić się z miejsca zbrodni.
Toruviel:
Elfka zarzuciła kaptur na głowę i szybkim chodem oddaliła się od statku, w okolice miejsca, gdzie czekała jakiś czas temu. Popatrzyła na niebo, by pojąć ile jej zostało do rozpoczęcia dnia.
Rikka Malkain:
Elfka wykonała już swoje zadanie, do świtu zostało jednak jeszcze kilka godzin. Poza tym, ze swoim zleceniodawcą Toruviel umówiona była dopiero na popołudnie. Miała zatem jeszcze mnóstwo czasu na ewentualny odpoczynek, lub inne zajęcia.
//
Możesz opisać co robisz w międzyczasie, albo przyspieszyć akcje i od razu napisać jak spotykasz się z tamtym człowiekiem koło areny.
Toruviel:
Czas jakoś jej minął. Mniejsza. Około południa udała się do areny. Tym razem jednak nie do niej bezpośrednio, lecz w okolice. Szybko odnalazła zleceniodawcę. Bez wahania podeszła.
- Udało się.- rzekła. Pokazała kielich.
Rikka Malkain:
Oko mężczyzny błysnęło, gdy zobaczył kielich. Szybko zabrał go z rąk elfki i schował pod płaszczem nim ktokolwiek z przechodniów zdążył zwrócić na to uwagę. W zamian wręczył Toru sakiewkę, w której znajdowało się okrągłe sto grzywien.
-Nieźle, chociaż słyszałem że w porcie znaleziono kilka trupów. Straż już się tym zainteresowała. Nie znajdą cię? Mogliby przez to namierzyć i mnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej