Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Nie wszystko złoto, co się świeci
Toruviel:
Toru zlokalizowała kolejną. Odetchnęła z ulgą odchodząc od skrzyni z przyprawami i podeszła do tej kolejnej skrzyni. Znów otworzyła i zaglądnęła do środka.
Rikka Malkain:
Ta była dużo mniejsza od poprzedniej. W środku znajdowało się kilka mniej lub bardziej ciekawych bibelotów. Przestrzeń między nimi wypełniona była sianem, pewnie po to by rzeczy nie uszkodziły się w trakcie rejsu. Większość przedmiotów wyglądała na bardzo stare. Były to kamienne misy, tabliczki... i jeden kielich. Dokładnie taki, jakiego szukałaś. Osobiście pewnie nie zapłaciłabyś za popękane naczynie ani grzywny, ale widać komuś jednak na nim zależało. Oprócz tego w oko wpadło ci też coś błyszczącego. Złota moneta wielkości dłoni pokryta jakimiś dziwnymi znakami.
Toruviel:
Szukanie nie było tak trudne, jak myślała. Wzięła kielich, oraz coś innego. Dużą, dziwną i znaczoną monetę. Monetę włożyła w sakwę, zaś kielich najwyraźniej musiała nieść w ręce. Ukryła go jednak pod szatą i trzymała ręką tak, by była ona na powierzchni. Skierowała się do trapu. Może jej uroki pozwolą jej wyjść ze statku, tak jak pozwoliły wejść?
Rikka Malkain:
Znowu znalazłaś się na pokładzie. Marynarz samotnie pilnujący trapu jeszcze nie zdaje sobie sprawy z twojej obecności.
//
Zdobywasz:
Nazwa: Szkaradny Kielich
Opis: Brzydkie i odrobinę popękane kamienne naczynie. Emanuje od niego jakaś złowroga aura.
Nazwa: wielka złota moneta
Wartość: 50 grzywien
Toruviel:
Elfka uśmiechnęła się. Marynarz w ogóle nie zdawał sobie sprawy z jej obecności. Poszła dalej, tak by się z nim zrównać. A gdy on zaciekawiony chciał się spytać o to, gdzie jego koleżka, elfka niemal wyrzuciła przed siebie dłoń zbrojną w ukryte ostrze i wysunęła je, trafiając w szyję strażnika, nim ten mógł wydać z siebie choćby jedne słowo. A potem osunął się i wpadł do wody.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej